<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010</id><updated>2012-01-31T11:09:40.745+01:00</updated><title type='text'>SG Karp Team</title><subtitle type='html'>Jesteśmy ekipą karpiarzy z Krakowa. W skład teamu wchodzą Tomek, Szymon, Grzegorz, oraz Paweł. Chcemy na tym blogu pokazać czym jest nasza pasja, a pasją naszą jest karpiarstwo. Łowimy w klasie Catch&amp;amp;Release i promujemy zasadę złów i wypuść.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>34</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-7950813062342248587</id><published>2011-12-04T13:37:00.005+01:00</published><updated>2011-12-04T15:24:07.737+01:00</updated><title type='text'>Sierpniowe amury</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1k1g6g_gfY8/TtlA-BEgymI/AAAAAAAAC3I/iS0d13G6pQ0/s1600/Zdj%25C4%2599cie006.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-1k1g6g_gfY8/TtlA-BEgymI/AAAAAAAAC3I/iS0d13G6pQ0/s200/Zdj%25C4%2599cie006.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;Pod koniec sierpnia zaplanowaliśmy z Sikorem wspólną zasiadkę. Postanowiliśmy, że spróbujemy swoich sił na żwirowni, na której siedziałem z Pawłem w długi weekend czerwcowy. Ponieważ mieliśmy sporo komponentów, doszlismy do wniosku, że zrobimy wspólnie parę kilo żarełka dla naszych ulubieńców. Cel był jasny - nastawiamy się głównie na amura!&lt;span style="background-color: #6aa84f;"&gt;&lt;span style="color: #b6d7a8;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: #93c47d;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: #38761d;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Kulki o smaku owocowym oraz słodka kukurydza były naszą podstawą do kilkudniowego nęcenia. Na czerwcowej zasiadce z Pawłem, nie udało mi się niestety nic wyciągnąć, dlatego też bardzo chciałem spróbować jeszcze raz swoich sił na tej wodzie. Tym bardziej, że ostatnim razem miałem brania, które niestety nie zakończyły się pomyślnie. Podczas ostatniej wyprawy z Pawłem, łowiliśmy z wywózki na odległości ponad 100 metrów od brzegu. Jednak teraz z Sikorem doszliśmy do wniosku, że siądziemy z drugiej strony nęciska. Miejsce było trudno dostępne, a łowienie odbywało się praktycznie przed nogami.. Na łowisko dotarliśmy po południu w środę 31 sierpnia. Po umieszczeniu zestawów w wodzie i rozłożeniu namiotów zasiedliśmy i czekaliśmy na jakiekolwiek znaki z podwodnego świata. Przede wszystkim musieliśmy zachować&amp;nbsp; ciszę na stanowisku, aby nie płoszyć&amp;nbsp; ryb. Około 12stej w nocy u Sikora odezwał się sygnalizator. Było to pojedyncze pikniecie sygnalizatora. Po chwili znaleźliśmy się oboje przy jego wędkach. Swinger delikatnie opadł. Myślimy - co jest??? Nagle Sikor zauważył, że żyłka przemieszcza się w prawą stronę, a sygnalizator i swinger nic nie wskazują. Energicznie podwinął i dociął rybę. Pobiegłem po podbierak, z nadzieją, że coś zaraz zagości na naszej macie! Po krótkiej, ale konkretnej walce, ku naszemu zaskoczeniu ryba się spięła. Musiał się słabo zaciąć. Tak to bywa z amurami - trzeba ciąć wszystkie ruchy swingera ale i tak nie zawsze skutecznie się to udaje. Szymon umieszcza z powrotem zestaw w łowisku. Wracamy do namiotu i czekamy na coś więcej. Cieszymy się, ponieważ kontakt z rybą już był. A ryba, na którą czekamy jest w łowisku. Po rozmowach o karpiowaniu i nie tylko, koło 3ciej kładziemy się spać. Dopiero koło 6stej nad ranem budzi mnie dźwięk sygnalizatora. Spoglądam z namiotu i widzę po żyłce, że ryba popłynęła całkowicie w moją stronę i przemieszcza się wzdłuż brzegu. Azjata płynął w kierunku mojego kompana, który łowił jakieś 20metrów z mojej prawej strony. Wybiegłem do wędki, podwinąłem i dociąłem przeciwnika. Czuję, że jest!!! Krzyczę do śpiącego jeszcze Sikora. Mam, Siedzi, Wstawaj! Cały hol odbywa się blisko brzegu w okolicach wierzby rosnącej w wodzie. Ryba próbuje w niej zaparkować, ale na szczęście wychodzi. Przeciwnik jest bardzo silny. Wykonuje kilka energicznych odjazdów. Sikor czeka z podbierakiem, a ja staram się mu podprowadzić rybę. Wiedziałem, że jeśli będę go długo męczył, to mogę go stracić i w zawadach. Dlatego po chwili zastosowałem hol siłowy. Na szczęcie kompanowi udaje się sprawnie podebrać azjate. W końcu ryba znajduje się na macie. Ważymy przeciwnika – 15 kg. Jestem szczęśliwy. Wreszcie udało mi się wyciągnąć&amp;nbsp; wspaniałą rybę z tej nie odkrytej jeszcze przez nas wody. Po wykonaniu jednego zdjęcia przez kolegę aparat nagle pada... To nieźle – myślę, ale na szczęście udało się zrobić&amp;nbsp; parę fotek telefonem, po czym pięknie ubarwiona i silna ryba wraca do naturalnego środowiska. Jesteśmy zadowoleni i pełni nadziei na dalszy połów. Po południu przygotowujemy kukurydze i donęcamy łowisko. Przez cały dzień cisza na wędkach. Wspaniała aura sprzyja naszym nastrojom. W nocy Sikor ma kolejne branie. Zacina, lecz okazuje się, że to leszcz połakomił się na jego przynętę. Do rana nic się nie dzieje. Co prawda mieliśmy cichą nadzieję, że będzie szansa mieć jeszcze jakiś kontakt z rybą. Po opadnięciu mgły, wyłania się piękne słońce, lecz czas się zwijać&amp;nbsp; do domu. Czekamy do 10tej, aby nasze namioty przeschły i pakujemy graty. Niestety nie doczekaliśmy się już żadnego brania, ale trzeba przyznać, że plan został praktycznie wykonany. Szkoda tylko, że Sikor stracił swój okaz. &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoBodyText"&gt;Każda zasiadka, jak również woda, na której się łowi jest inna. Jednak zawsze trzeba wyciągnąć&amp;nbsp; wnioski. Łowienie amurów staje się dla mnie coraz bardziej pasjonujące i nadal pozostaje do odkrycia. Jestem przekonany, że łowisko to kryje dużo większe okazy amurów i karpi. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mieli okazję spróbować swoich sił na tej wodzie&lt;a href="https://plus.google.com/u/0/photos/103538727876339798120/albums/5681643392006260993/5681643392772037538" target="_blank"&gt;.Foto&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tomek &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-7950813062342248587?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7950813062342248587'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7950813062342248587'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/12/normal-0-21-pod-koniec-sierpnia.html' title='Sierpniowe amury'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-1k1g6g_gfY8/TtlA-BEgymI/AAAAAAAAC3I/iS0d13G6pQ0/s72-c/Zdj%25C4%2599cie006.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-9179613104572473345</id><published>2011-08-12T13:17:00.006+02:00</published><updated>2011-12-01T10:54:51.695+01:00</updated><title type='text'>Czerwcowa zasiadka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vW-nBJmdakI/TkUEZbiC-0I/AAAAAAAACbo/TClKx6szFpY/s1600/DSC_0052.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://2.bp.blogspot.com/-vW-nBJmdakI/TkUEZbiC-0I/AAAAAAAACbo/TClKx6szFpY/s200/DSC_0052.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Czerwcowy długi weekend spędziliśmy z Pawłem na jednej z podkrakowskich żwirowni. Była to nasza pierwsza zasiadka na tej wodzie. Łowisko naprawdę mile nas zaskoczyło i doczekaliśmy się kilku brań. Zbiornik nęciliśmy wcześniej przez cały tydzień. Do wody leciały duże ilości kukurydzy i oczywiście kulasy. Na macie wylądowały dwa piękne karpie, które złowił  Paweł - 11kg i 13kg. W sumie zaliczyliśmy 5 brań. Niestety, ja swoje branka zmarnowałem. Jedno przespałem, a drugi odjazd zakończył się spinką. Paweł też zaliczył jedną spinkę. Doszło do zerwania zestawu końcowego, a dokładnie pękł przypon. No cóż, pech! Szkoda, bo było to przy samym podbieraku i widzieliśmy przeciwnika –ogromnego, przepięknego amura. Było czego żałować! Niestety, ale takie są uroki naszego hobby - albo wygrywamy, albo ponosimy porażkę. Może następnym  razem &lt;a href="https://plus.google.com/u/0/photos/103538727876339798120/albums/5639918779249605169/5639918781117403122" target="_blank"&gt;&lt;fotki&gt;&lt;/fotki&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;a href="https://plus.google.com/u/0/photos/103538727876339798120/albums/5639918779249605169/5639918781117403122" target="_blank"&gt;foto&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/103538727876339798120/CzerwcowaZasiadka#slideshow/"&gt;&lt;foto&gt;&lt;/foto&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/103538727876339798120/CzerwcowaZasiadka#slideshow/"&gt;&lt;foto&gt;&lt;/foto&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: right;"&gt;Tomek  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-9179613104572473345?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/9179613104572473345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/9179613104572473345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/08/czerwcowa-zasiadka.html' title='Czerwcowa zasiadka'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-vW-nBJmdakI/TkUEZbiC-0I/AAAAAAAACbo/TClKx6szFpY/s72-c/DSC_0052.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-796973081666470432</id><published>2011-08-12T12:30:00.003+02:00</published><updated>2011-12-04T15:35:26.748+01:00</updated><title type='text'>Sześcio dniowa zasiadka</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Cv7RcHkih2w/TkPfUtYPTgI/AAAAAAAACaw/8gH6lCbIPFM/s1600/P1030467.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-Cv7RcHkih2w/TkPfUtYPTgI/AAAAAAAACaw/8gH6lCbIPFM/s200/P1030467.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Pod koniec lipca wybraliśmy się z Pawłem na sześciodniową zasiadkę , którą planowaliśmy od początku sezonu. Postanowiliśmy, że odbędzie się ona  na naszej teamowej żwirowni. Ryby dopisały. Złowiliśmy 5 ciprinusów i jednego rodzynka, którym okazał się amur. Podczas zasiadki pogoda była bardzo deszczowa i nie obeszło się bez okopania namiotów. W raz z nadchodzącymi z dnia na dzień promieniami słonecznymi aktywność ryb spadała. Na pożegnanie doczekaliśmy się brania leszcza , który zakończył naszą wyprawę. Jednak na niektóre zbiorniki trzeba poświęcić więcej czasu, aby doczekać się pożądanych efektów. Czasem naprawdę warto! &lt;a href="https://plus.google.com/u/0/photos/103538727876339798120/albums/5639591141887939937/5639591362675910354" target="_blank"&gt;Foto&lt;/a&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/103538727876339798120/11Sierpnia2011#slideshow/"&gt;&lt;foto&gt;&lt;/foto&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: right;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Tomek  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-796973081666470432?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/796973081666470432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/796973081666470432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/08/szescio-dniowa-zaiadka.html' title='Sześcio dniowa zasiadka'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Cv7RcHkih2w/TkPfUtYPTgI/AAAAAAAACaw/8gH6lCbIPFM/s72-c/P1030467.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-4785338432968707423</id><published>2011-08-11T15:13:00.003+02:00</published><updated>2011-12-04T15:39:04.116+01:00</updated><title type='text'>3K</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://3.bp.blogspot.com/-zwKKfL5lRHA/TkPSNGaIhZI/AAAAAAAACZI/2hTVeDErTCM/s200/DSC_0353.JPG" width="200" /&gt;W piątek  15-stego lipca zasiedliśmy z  Pawłem na łowisku specjalnym, należącym do  Krakowskiego Klubu Karpiowego, które znajduje się na Przylasku Rusieckim. Już dawno planowaliśmy się tam wybrać, ale jakoś nie mogliśmy się zebrać w sobie. Łowisko mamy praktycznie pod nosem, ale jakoś człowieka zawsze gdzieś dalej niesie. Trzeba przyznać, że ekipa z KKK dba o swój staw oraz o znajdujący się w nim rybostan. Widać, że ryba jest tam zdrowa i waleczna, o czym mogliśmy się przekonać na własne oczy. Zasiadka trwała cały weekend, a na brania nie mogliśmy narzekać. Złowiliśmy w sumie  8 karpi. Największy ważył 11kg. Oczywiście wszystkie ciprinusy wróciły bezpiecznie do wody. Wybierając się na łowisko specjalne - Krakowskiego Klubu Karpiowego - należy zapoznać się z regulaminem łowiska, który można znaleźć na stronie klubowej chłopaków: &lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;u&gt;&lt;a href="http://www.carpteam.malopolska.pl/"&gt;www.carpteam.malopolska.pl&lt;/a&gt;&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;. Trochę fotek z łowiska:&lt;a href="https://plus.google.com/u/0/photos/103538727876339798120/albums/5639582192687202177/5639582280898348434" target="_blank"&gt;Foto&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/103538727876339798120/3k#slideshow/"&gt; &lt;przeglądaj&gt;&lt;/przeglądaj&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tomek  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-4785338432968707423?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/4785338432968707423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/4785338432968707423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/08/3k.html' title='3K'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-zwKKfL5lRHA/TkPSNGaIhZI/AAAAAAAACZI/2hTVeDErTCM/s72-c/DSC_0353.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-1119138597355203618</id><published>2011-06-03T10:59:00.007+02:00</published><updated>2011-06-27T14:48:04.481+02:00</updated><title type='text'>Majówka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fZ5_VPe3hIo/TeighxZkwLI/AAAAAAAAB-8/U4PFcOGgDyQ/s1600/DSCF5198.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/-fZ5_VPe3hIo/TeighxZkwLI/AAAAAAAAB-8/U4PFcOGgDyQ/s200/DSCF5198.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cCl7zDMjRkI/TeigM5EEv5I/AAAAAAAAB-w/0-w4ldOiBOQ/s1600/DSCF5189.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-cCl7zDMjRkI/TeigM5EEv5I/AAAAAAAAB-w/0-w4ldOiBOQ/s200/DSCF5189.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-svDwng1BfV8/TeifPjneCfI/AAAAAAAAB-U/TWWGLSGA4bE/s1600/DSCF5176.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-svDwng1BfV8/TeifPjneCfI/AAAAAAAAB-U/TWWGLSGA4bE/s200/DSCF5176.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wreszcie długi majowy weekend czas dłuższych łowów i odpoczynku od codzienności .Plan był następujący&amp;nbsp; będziemy nęcić łowisko z Sikorem już od poprzedniej zasiadki tak aby wszystko było dopracowane. Tak też się stało cały tydzień zjawialiśmy się nad wodą by przygotować miejscówki. W piątek (20.04 .2011) zaraz po pracy&amp;nbsp; zapakowani z wszystkimi tobołami wyruszyliśmy nad wodę. Po drodze dołączył do nas Grzegorz. Niestety&amp;nbsp; Paweł złamał nogę i nie mógł&amp;nbsp; z nami atakować.Po przybyciu na łowisku dość szybko się rozłożyliśmy a zestawy powędrowały do wody.Miejscówki przygotowane, piwko otworzone, ognicho się paliło nic tylko czekać na upragniony odjazd.Koło dwunastej w nocy sygnalizator u Sikora zaczyna wyć. Sikor szybko się zbiera i po chwili holuje ciprinusa .Karp wlazł w zarośla i musieliśmy popłynąć po niego pontonem ale na szczęście nie był bardzo zaplątany po chwili mamy go już na brzegu ryba w okolicach 7 kilo zaczyna naszą majówkę.Łowca zadowolony wypuszcza swoją zdobycz w nienaruszonym stanie.Do rana cisza zero oznak żerowania karpi. Po południu dojeżdżają do nas Marcin z Kazikiem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wraz z nastaniem wieczora w końcu u mnie się coś dzieje. Holuję rybę stawia spory opór Sikor wchodzi do wody z podbierakiem i jest przygotowany do podbierania&amp;nbsp; nagle widzimy go to sum nie jest duży ale przed samym podbierakiem przeciera plecionkę i znika w głębinach , no cóż trudno trzeba czekać dalej. Po zmroku na wędce Marcina coś się dzieje.Marcin podcina i holuje karpiszona po chwili ryba jest już na brzegu.Po zważeniu okazuje się że karp również jest w okolicach 7 kilo. Krótka sesja zdjęciowa i karp wraca do wody. Noc przebiega bardzo spokojnie a wspólne spotkanie sprawia że wszyscy kładą się późno spać. Rano coś u mnie pika podcinam i wyciągam klenika , myślę sobie co jest grane wszystko przygotowane i żaden ciprinus mnie nie odwiedzi...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Wywożę zestaw z powrotem. Popołudnie spędzam czas na dokładniejszym przesondowaniu miejscówki i kombinacjach z przynętami. W niedzielę kładę się spać dość wcześnie aby później czatować przy wędkach! W nocy i koło pierwszej zaczyna u mnie jechać, wybiegam w pośpiechu z namiotu i zacinam. ,, Siedzi'' krzyczę po chwili czuje na kiju że ryba nie jest mała .Wołam chłopaków. Ryba po doholowaniu&amp;nbsp; do brzegu wykonuje parę energicznych odjazdów ale ja nie daję jej minimalnego&amp;nbsp; luzu .Wędka dwa i jednaczwarta funta pracuje wyśmienicie. Po jakimś czasie Marcinowi udaje się podebrać karpisko , widzę go w podbieraku jest bardzo duży a ja jestem bardzo podekscytowany.Ważymy karpia =16kg .Cieszę się bardzo moja pierwsza dwócyfrówka z tej dzikiej wody. Szybka sesja i uwalniam miśka. Później po porównaniu kilku fot okazuje się że jest to ten sam karp co Sikor złowił w tamtym roku oraz znajomy pare lat wstecz .Dzięki zasadzie C&amp;amp;R mógł&amp;nbsp; zagościć na mojej wędce. Wracając do majówki poniedziałek mija bez brania ale nie nudzimy się nad wodą.Wtorek rano już się zbieraliśmy aby zdążyć przed nadchodzącą ulewą , mieliśmy dobre przeczucia ponieważ po naszym odjeździe zaczęło cholernie padać. Wróciliśmy do domu zadowoleni i szczęśliwi po tylu dniach łowienia. Można powiedzieć że zasiadka się udała. Nie ma to jak karpiowanie .&amp;nbsp; &lt;a href="https://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Majowka02?authkey=Gv1sRgCLDU6ojHt-jtFw#slideshow/"&gt;Fotki tu &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Tomek&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-1119138597355203618?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='https://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Majowka02?authkey=Gv1sRgCLDU6ojHt-jtFw#slideshow' title='Majówka'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1119138597355203618'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1119138597355203618'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/06/majowka.html' title='Majówka'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fZ5_VPe3hIo/TeighxZkwLI/AAAAAAAAB-8/U4PFcOGgDyQ/s72-c/DSCF5198.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-7306686568879017562</id><published>2011-05-06T11:11:00.002+02:00</published><updated>2011-05-06T11:32:14.618+02:00</updated><title type='text'>Zasiadka 23-24 04</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ve_IWG0ai8Y/TcO5IjLqAVI/AAAAAAAAB3Q/8FFoCnyQIP8/s1600/DSCF5012.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-ve_IWG0ai8Y/TcO5IjLqAVI/AAAAAAAAB3Q/8FFoCnyQIP8/s200/DSCF5012.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W towarzystwie Tomka spędziłem ten upalny weekend. Karp którego złowiłem&amp;nbsp; nie był duży ale na tej żwirowni&amp;nbsp; cokolwiek jest sukcesem. Cóż więcej napisać ? Miejsce blisko wyspy głębokość około 4 m ,kulka hand made , branie w samo południe. Nęcone było cały tydzień&amp;nbsp; na zmianę, z przerwami ,w różnej kolejności i proporcji, konopiom i kulkami. Niema sie za bardzo nad czym rozwodzić. A dodam że to pierwszy karp tego sezonu .&lt;a href="https://picasaweb.google.com/sgkarpteam/DropBox?authkey=Gv1sRgCNfZpcmdvdbyyQE#slideshow/"&gt; tutaj foto &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-7306686568879017562?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7306686568879017562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7306686568879017562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/05/zasiadka-24-24-04.html' title='Zasiadka 23-24 04'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ve_IWG0ai8Y/TcO5IjLqAVI/AAAAAAAAB3Q/8FFoCnyQIP8/s72-c/DSCF5012.JPG' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-8247263237510734026</id><published>2011-04-12T12:12:00.008+02:00</published><updated>2011-05-06T11:20:19.657+02:00</updated><title type='text'>Start</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Tp9U0kxjhFs/TbnuGjMorwI/AAAAAAAABvU/lJs6eWxz9GM/s1600/DSCN3410.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/-Tp9U0kxjhFs/TbnuGjMorwI/AAAAAAAABvU/lJs6eWxz9GM/s200/DSCN3410.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-msRxXtkp2tI/TbnvF-rSfhI/AAAAAAAABvY/aekEjmU_j7k/s1600/DSCN3419.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/-msRxXtkp2tI/TbnvF-rSfhI/AAAAAAAABvY/aekEjmU_j7k/s200/DSCN3419.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PQcB7Z210eU/TbnpnpAtJOI/AAAAAAAABu8/R-CpO_J9LFs/s1600/DSCN3421.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/-PQcB7Z210eU/TbnpnpAtJOI/AAAAAAAABu8/R-CpO_J9LFs/s200/DSCN3421.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;2 kwietnia wybraliśmy się całym teamem na żwirownię, na której zakończyliśmy sezon. Postanowiliśmy zostać do niedzieli, bo pogoda jak na tę porę roku była iście wyśmienita. Łowisko nęciłem z Tomkiem 3 dni wcześniej. W zasadzie po rozłożeniu sprzętu wszyscy siedzieli i grzali blade twarze w słońcu popijając piwo. Wieczorkiem zjedliśmy po talerzu grochówki i rozpaliliśmy ognisko. Tomek poszedł spać pierwszy, my siedzieliśmy do około dwunastej czy pierwszej . Wstałem rano i dowiedziałem się, że Tomek o piątej wyciągnął karpia ważącego 6.5kg. Chyba przeczuwał poranne branie idąc spać wcześniej. Do końca dnia nic zupełnie się nie działo, ale za to pogoda była świetna. Jak na pierwszą zasiadkę przy temperaturze wody 10 stopni C myślę, że było całkiem nieźle, no może za wyjątkiem dziadków, którzy uparcie chcieli łowić w naszym nęconym miejscu. Chyba ze względu na oczkującą ciągle drobnice . Na (ich) szczęście obeszło się bez większych ekscesów. Sezon uważam za oficjalnie otwarty!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-8247263237510734026?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8247263237510734026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8247263237510734026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/04/start.html' title='Start'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Tp9U0kxjhFs/TbnuGjMorwI/AAAAAAAABvU/lJs6eWxz9GM/s72-c/DSCN3410.jpg' height='72' width='72'/></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-7596525153511260201</id><published>2011-03-14T22:29:00.006+01:00</published><updated>2011-03-16T21:38:17.065+01:00</updated><title type='text'>O czym  ?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-9wDtzsmaDJQ/TX6CaRxoBcI/AAAAAAAABhU/S2dPXMtjPdA/s1600/DSCF4650.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh4.googleusercontent.com/-9wDtzsmaDJQ/TX6CaRxoBcI/AAAAAAAABhU/S2dPXMtjPdA/s320/DSCF4650.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;stan jaki zastaliśmy &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;Półtora miesiąca nic się nie działo na blogu. Dlatego, że nie było o czym pisać? Pewnie i było, można by jak wszyscy zająć się okładkowym tematem jakim są teraz targi ale co ja mogę napisać o targach? Nie należę do ludzi, których codziennością jest szampan i kawior dlatego nie będę się rozpisywał że była tylko kiełbaska i piwo, bo mi to wystarczy, a orientację mam ugruntowaną, więc mi hostessy nie przeszkadzały wręcz przeciwnie. Mogłem napisać jak to w ciepłą zimową niedziele wybraliśmy się z Tomkiem nad nasze zbiorniki pooglądać zmiany i sprawdzić ich kondycję, napisać o pomyśle jaki się wtedy zrodził. Wiem ze teraz jest modnie pisać o pomysłach a nie o efektach ale ja napisze o efektach .&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Pomysł /plan - jak się zrobi ciepło, nie będzie błota, do tego będzie wolne skrzykujemy cały team i sprzątamy nasze łowisko, potem piwko i kiełbaska z ogniska. Padło na tą niedziele ze...&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;względu na pogodę. Byłem pierwszy na łowisku zaopatrzony w worki, kiełbasę i piwo. Po piętnastu minutach zjawił się Tomasz. Paweł przez telefon oznajmił ze będzie później, a Grzesiek nie wiedział czy podoła / każdy z nas wie jak to czasem jest na drugi dzień więc ma wybaczone/. Tomek lewą, ja prawą stronę cypla i jedziemy. Wysprzątanie całego cypla zajęło nam około półtorej godziny. Zaraz po tym, jak skończyliśmy zgodnie z planem przyjechał Paweł z teściem na kładach wywieźć wory ze śmieciami. Worków było sześć dużych (240l), kilka mniejszych, do tego wykorzystaliśmy worki po piasku, które zostały z powodzi. Chłopaki przywieźli trochę dużych, które momentalnie zapełniliśmy. Transport worów kładami do kontenera przebiegał sprawnie co widać na fotkach. Po zakończonej robocie rozpaliliśmy ognisko i zjawił się Grzesiek. Pogoda była boska, ciepły wiaterek i słoneczko na bezchmurnym niebie. Czas mijał na &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;popijanych piwem dyskusjach &lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;na temat tegorocznych strategi i planów. Tomek w międzyczasie wypatrzył na fragmencie rozmarzniętej wody najprawdopodobniej linka, do tego wygrzewające się w słońcu żaby&amp;nbsp;sygnalizowały o tym, że wiosna tuż tuż to z kolei wprawiało w mega pozytywny nastrój. Do domu zebraliśmy się około szesnastej ustalając, że przy kolejnej okazji powtórzymy takie spotkanie bo zostały jeszcze dwie plaże. Cóż, płacąc kartę niby jest jakaś składka na ochronę wód, czy coś w tym rodzaju, ale patrząc na śmieci które wyzbieraliśmy miały one dobrych parę wiosen. PZW pobiera od plażowiczów opłatę za wstęp i przeznacza ją na sprzątanie akwenów, ale niestety ogranicza się to tylko do jednej plaży, a jak wiadomo nie wszyscy się tam mieszczą i przechodzą dalej. Tyle, że dalej już nikt nie sprząta, ba nawet nikt nie kontroluje! Cóż, świata nie zmienimy.&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/_YGDT_B7ejUk/TX6CygEI2SI/AAAAAAAABh8/2MganoeuRvw/s640/DSCF4652.JPG"&gt; A może jednak&lt;/a&gt;?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Sprzatanie02?authkey=Gv1sRgCKvPwbzxoYenMg#slideshow/5584043975945749954"&gt;tutaj foty&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;S.Sikora&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-7596525153511260201?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='https://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Sprzatanie02?authkey=Gv1sRgCKvPwbzxoYenMg#slideshow/5584043975945749954' title='O czym  ?'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/7596525153511260201/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/03/o-czym.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7596525153511260201'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7596525153511260201'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/03/o-czym.html' title='O czym  ?'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-9wDtzsmaDJQ/TX6CaRxoBcI/AAAAAAAABhU/S2dPXMtjPdA/s72-c/DSCF4650.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6172842173004851433</id><published>2011-01-31T13:05:00.000+01:00</published><updated>2011-01-31T13:05:09.625+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Kilka fotek z tamtego&amp;nbsp; sezonu&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Celem filmu nie jest pokazanie okazów a przypomnienie&amp;nbsp; zeszłego sezonu i najlepszych chwil &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://i.ytimg.com/vi/RXVAw5q5aDc/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RXVAw5q5aDc?f=user_uploads&amp;c=google-webdrive-0&amp;app=youtube_gdata" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/RXVAw5q5aDc?f=user_uploads&amp;c=google-webdrive-0&amp;app=youtube_gdata" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6172842173004851433?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6172842173004851433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/01/kilka-fotek-z-tamtego-sezonu-celem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6172842173004851433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6172842173004851433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2011/01/kilka-fotek-z-tamtego-sezonu-celem.html' title=''/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-5860960115175193021</id><published>2010-11-27T19:06:00.005+01:00</published><updated>2010-12-09T11:10:33.744+01:00</updated><title type='text'>Pelzer i EUROCARP</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TPFHij830hI/AAAAAAAABNA/S9F5IXphIks/s1600/DSCF4336.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TPFHij830hI/AAAAAAAABNA/S9F5IXphIks/s200/DSCF4336.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W dniu&amp;nbsp; 26 11 sklep&amp;nbsp; EUROCARP&amp;nbsp; zorganizował spotkanie połączone z prezentacją firmy Pelzer. Prezentacje prowadził Damian Jóźwiak oczywiście spotkanie miało miejsce w w.w. sklepie. Ja i Tomek zjawiliśmy się o 19.&amp;nbsp; Na miejscu byli już prawie wszyscy . Chłopaki z EUROCARP&amp;nbsp; przygotowali poczęstunek&amp;nbsp; co spotęgowało miłą już atmosferę a to z kolei sprzyjało dyskusją na temat minionego sezonu . Część główna spotkania troche się opóźniła. Gdy już wszyscy zajęli miejsca Damian zawodowo rozpoczął prezentacje. Po cześć&amp;nbsp; filmowej&amp;nbsp; Damian opowiadał o swoich doświadczeniach i zdradzał swoje patenty omawiał przypony , zestawy&amp;nbsp;&amp;nbsp; i całą mase tajników karpiowania. Co tu dużo gadać Damian dal sie poznać jako sympatyczny, miły i skromny gość .Wojtek miał świetny pomysł organizując takie spotkanie&amp;nbsp;&amp;nbsp; no cóż&amp;nbsp; EUROCARP jako &lt;chyba&gt; największy sklep stacjonarny w Małopolsce&amp;nbsp; musi dbać o swoich klientów&amp;nbsp; wiec licze że nie była to ostatnia impreza tego typu .&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/DamianJuzwiak#slideshow/"&gt;Tutaj foty&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/chyba&gt;&lt;br /&gt;&lt;chyba&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-VDV-BVuoEE"&gt;Tutaj film&lt;/a&gt;&lt;/chyba&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-5860960115175193021?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://www.youtube.com/watch?v=-VDV-BVuoEE' title='Pelzer i EUROCARP'/><link rel='enclosure' type='foto' href='http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/DamianJuzwiak#slideshow/' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/5860960115175193021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/11/w-dniu-26-11-sklep-eurocarp-zorganizowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5860960115175193021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5860960115175193021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/11/w-dniu-26-11-sklep-eurocarp-zorganizowa.html' title='Pelzer i EUROCARP'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TPFHij830hI/AAAAAAAABNA/S9F5IXphIks/s72-c/DSCF4336.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-8197095727380888694</id><published>2010-11-26T12:36:00.004+01:00</published><updated>2010-11-26T13:39:35.731+01:00</updated><title type='text'>Jesienne karpiowanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lZql2y5I/AAAAAAAABLE/TY5oxUBxsWs/s1600/DSCN3392.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lZql2y5I/AAAAAAAABLE/TY5oxUBxsWs/s200/DSCN3392.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;22-24 października postanowiliśmy połowić na kilku hektarowej żwirowni . Nowa woda nowe pomysły i przemyślenia . Kilka razy byliśmy już na niej ale tylko z doskoku na nocne sesje , lecz efekty niezbyt zadowalające choć udało się wyciągnąć jednego karpia powyżej 6 kg a drugi niestety się wypiął , cóż zdarza się.Wiedzieliśmy że ryba która nas interesuje jest w zbiorniku wiec tylko pozostało dogadać się teamowo na dłuższą zasiadkę.Wiadomo każdy inaczej dysponuje czasem ;rodzina praca itp. Ale udało się uzgodnić termin który wszystkim pasował .Ja z Sikorem pojawiliśmy się na łowisku już w piątkowe popołudnie .W spokoju zaczęliśmy się rozkładać ,sondować dno oraz wywozić zestawy . &lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-laav6waI/AAAAAAAABLM/RdFJ4O4jbRw/s1600/DSCN3395.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-laav6waI/AAAAAAAABLM/RdFJ4O4jbRw/s200/DSCN3395.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lY-wehCI/AAAAAAAABLA/UiulFtynYL0/s1600/DSCN3396.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lYssvtzI/AAAAAAAABK8/ca3YmV5Plc8/s1600/DSCN3400.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lYssvtzI/AAAAAAAABK8/ca3YmV5Plc8/s1600/DSCN3400.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lYssvtzI/AAAAAAAABK8/ca3YmV5Plc8/s200/DSCN3400.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lY-wehCI/AAAAAAAABLA/UiulFtynYL0/s1600/DSCN3396.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lY-wehCI/AAAAAAAABLA/UiulFtynYL0/s200/DSCN3396.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Na łowisku niespodziewanie&amp;nbsp; pojawił się Paweł .Świetnie- myślimy - ekipa się zbiera ,w sumie Paweł miał być dopiero w sobotę&amp;nbsp; ale dobrze się stało że już jest ..Staramy się łowić z zastosowaniem materiałów PVA&amp;nbsp; a na hak idą sprawdzone uprzednio kulki ,zestawy lądują w wodzie&amp;nbsp; pozostaje tylko czekać na upragniony dźwięk sygnalizatora . Dno jest dość zróżnicowane więc każdy miał zestaw na różnych głębokościach. Woda pod koniec października nie miała zbyt wiele stopni ale mieliśmy nadzieje że doczekamy się jakiś brań i uda się wyciągnąć coś ładnego .Szybko nadszedł wieczór a my rozkoszując się procentowymi napojami i mocnymi herbatkami czekamy na jakieś oznaki żerowania karpi. Do rana cisza , piękna słoneczna pogoda świetnie sprzyja naszej zasiadce&amp;nbsp; ale niestety nie braniom ryb ! Po południu dojeżdża do nas Grzegorz po czym wywozi zestawy za pomocą Sikora&amp;nbsp; ,jeden trafia do bardzo głębokiego dołka a drugi zaś na płytszą wodę . Mija kilka godzin i na łowisku pojawia się Marcin&amp;nbsp; ,no nieźle dobra ekipa . Siedzimy przy ognisku i pieczemy różnego rodzaju mięsiwa . Do 24tej&amp;nbsp; na sygnalizatorach&amp;nbsp; cisza ,dopiero&amp;nbsp; około 2 mocny odjazd u Grześka .Jest coś większego w końcu doczekaliśmy się brania cyprinusa .Po krótkim holu podbieram karpia , Jesienna zdobycz z dzikiej żwirowni . Podczas warzenia waga wskazała 9,5 kg kilo .Grzesiek zadowolony ma chłopak z czego ,gratulujemy!Krótka sesja i karp wrócił do wody . Do rana niestety nic się nie dzieje . Kolejnego dnia dnia budzi nas znów super pogoda . Niestety każda zasiadka kiedyś się musi skończyć .Koło południa wszyscy zaczęli się zbierać do domu . Przyszedł koniec naszej wyprawy , pogoda świetnie dopisała może nie zaliczyliśmy ogromu brań ale było świetnie towarzystwo i bardzo dobra atmosfera a najważniejsze że jesienny karp został złowiony .&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Tomek&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-8197095727380888694?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/8197095727380888694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/11/jesienna-karpiowanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8197095727380888694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8197095727380888694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/11/jesienna-karpiowanie.html' title='Jesienne karpiowanie'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TO-lZql2y5I/AAAAAAAABLE/TY5oxUBxsWs/s72-c/DSCN3392.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-8041572847580193613</id><published>2010-10-06T13:57:00.005+02:00</published><updated>2010-11-23T12:28:40.603+01:00</updated><title type='text'>Zasiadka z bratem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TKxe-qYHzTI/AAAAAAAAA_o/gepJg5ScUtE/s1600/DSCF3974.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TKxe-qYHzTI/AAAAAAAAA_o/gepJg5ScUtE/s200/DSCF3974.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Szlag by to trafił , cały tydzień nęcenia w pizdu, pomyślałem ,po tym  jak po 30 min wędrówki  moim oczom ukazał się widok który każdego karpiarza może przyprawić o wściekłość. A mianowicie , na miejscówce którą nęciłem siedzi dwóch panów . Tak się ,,zdenerwowałem'' że przeszło mi cale zmęczenie  wywołane targaniem gratów na około, bo ponton został u Tomka po ich wyjeździe do Sącza, do tego na zasiadkę wybrałem się z bratem to było tego ciut więcej. Zaczynam się zastanawiać co robić , opcja- rozłożę  namiot, kije, stanowisko obok i po prostu poczekam aż pojada do domu  bo zdarzyło sie zaledwie  parę razy żeby...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;ktoś został na noc ,wiec jest szansa że z chwilą zmasowanego ataku komarów po prostu sie zbiorą ,a ja sie wedrę a swoje miejsce .W miarę zbliżania sie na miejscówkę zaczynam dostrzegać oprócz dwóch postaci coś jeszcze  ,duża zielona bryła .. czyżby ?? jestem bliżej i nabieram pewności !To zapoznani nie dawno wędkarze a to zielone coś to ułaz ( jeden z niewielu,, samochodów ,, jakie radzą sobie z z tą trasą) .dobra zapoznani nie dawno ale dalej nie zmienia to faktu ze siedzą na moim miejscu. Liczę że sie jakoś dogadam .Witają mnie uśmiechem co i u mnie powoduje uśmiech .Z lekka wyczerpany rozkładam stołek  i rzucam bezwładnie swoje dupsko po czym odpalam papierosa Zaczynamy gadać , rozmówca mówi że wie że to moje miejsce i  że zaraz sie przeniesie. Jestem w  szoku bo  bo  bo ...  w każdym razie miło   . Kolejna godzina może więcej mija   na rozłożeniu namiotu wędek i innych  ,,niezbędnych '' rzeczy . Przed zmrokiem chłopaki z ułaza  sie zbierają a my rozpalamy małe ognisko  smażymy kiełbasę. Dzień był pogodny i słoneczny zupełnie nie podobny do poprzedniego i według prognoz kolejny ma być deszczowy czas pokarze, a my tym czasem siedzimy przy ogniu i gapimy sie w ogniste języki jak zahipnotyzowani .Postanawiamy sie przenieść do namiotu bo jest coraz chłodniej. w namiocie ogarniamy sie bez większych problemów, jest ukochany dźwięk ! Wyleciałem ze śpiwora jak poparzony do tego boso .Karp nie za duży, krótki hol, podbierak ,mata , &lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/KarpZMlodym#slideshow/5524895270401778242"&gt;brat robi sobie foto z nim &lt;/a&gt;i wypuszcza go do wody . Kładę zestawy i wbijam sie do namiotu wycieram nogi i wciskam sie do swojego kokonu . Odpalam lampę bo daje światło a do tego i ciepło ,czekam na kolejne branie .Pół Śpiąc  pół czuwając  słyszę pi  które przeradza sie w sygnał ciągły .Wylatuje z namiotu. Wędka w ręce  i czuje potężny opór jednocześnie czuje że z każdym metrem który wyciąga karp z na maksa zakręconego hamulca   rośnie stężenie adrenaliny jak w tedy przed skokiem na Bangi . Hol dość długi ,jestem sam bo Piotrek śpi podbieram go dość dziwacznie ale skutecznie . Kładę na macie &lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/KarpZMlodym#slideshow/5524895273497120050"&gt; robię foto&lt;/a&gt;. Nie mam wagi  ale Marcin ma przyjechać za 3 godziny to wkładam go do worka bo  zależy mi  na zważeniu. Po wszystkim kładę sie dalej i czekam . Przed świtem budzi mnie  dźwięk dobrze mi znany ale jakiś inny taki który nie powoduje u mnie chęci natychmiastowego wydostania sie z namiotu, to telefon,  Marcin mówi ze zaraz będzie wiec wyłażę podziwiać świt. Pale papierosa i pi pi piii  jest ale mały , krótki hol  i wypina sie pod brzegiem w trzcinie, trudno .Po 7 min od tego zdarzenia&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/KarpZMlodym#slideshow/5524895276508585570"&gt; jest Marcin&lt;/a&gt; . szybko mu streszczam co sie działo.  Robi mi i bratu jeszcze&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/KarpZMlodym#slideshow/5524895281410765362"&gt; fote&lt;/a&gt; i wysyłamy karpia żeby przyprowadził dziadka . Dzień jest zimny deszczowy i tylko chwilami słonce przedziera sie przez ołowiane chmury .Marcin po śniadaniu  poszedł spać bo przyjechał do mnie od razu po nocnej zmianie w pracy. Siedzę dalej z bratem, i tu w zasadzie nic sie nie dzieje na przemian deszcz z wiatrem , woda wygląda na martwą  bo nawet  szczupłe zębate nie uganiają sie za drobnicą .Rano ale  nie wiem która była  godzina  jest branie.  duży opór i spinka po nie całych 2 min. Trochę żałuje bo ten mógł być duży. Czas nam mija na robieniu herbatki  na przemian z gorącymi kubkami . Przed południem  a może po (czas na rybach płynie inaczej ) zjawiają sie dwa kłady  czyli Paweł i dwóch jego kumpli . Witamy sie, mówią że rzucali trochę za drapieżnikiem ale  słabo strasznie. Trochę gadamy i i widzę ze za krzaków wylania sie Tomek  z Olgą, przyszedł zanęcić. Jest  nas trochę .Machają spinningami ale bez efektu , nic .Przełom następuje  u wszystkich na raz  wszyscy jak na rozkaz wyciągają po krótkim szczupaczku  i po kolejnym  i u mnie pi pi krótki hol, karp już na macie  jak to tomek mówi&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/KarpZMlodym#slideshow/5524896073013034322"&gt; gniot&lt;/a&gt;  ale zawsze to coś .Po jakiejś dłuższej chwili chłopaki jada w inne miejsce,  Tomek leci do domu na obiad  a my siedzimy dalej . o 15 postanawiamy się pomału  zbierać żeby przed zachodem być już w samochodzie . Sprawa jest o tyle prostsza bo  Marcin  zabrał ponton wiec ponad kilometr na butach z przeprawa przez rów  zmniejsza sie do ledwo ponad 100 m  więc bajka . . Do końca zasiadki sie nic nie działo poza wiatrem i deszczem . Według planu  odjeżdżamy przed samym zmierzchem  .Jestem zadowolony bo ta dzika żwirownia nigdy nie obdarzyła nikogo  z nas tyloma  braniami mimo że nieraz było  nęcone tygodniami. Zaczyna sie październik wiec najlepsze zasiadki przed nami  ,mam nadzieje&lt;br /&gt;S.Sikora &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-8041572847580193613?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/8041572847580193613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/10/zasiadka-z-bratem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8041572847580193613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8041572847580193613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/10/zasiadka-z-bratem.html' title='Zasiadka z bratem'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/TKxe-qYHzTI/AAAAAAAAA_o/gepJg5ScUtE/s72-c/DSCF3974.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-8235834886893027301</id><published>2010-09-22T11:28:00.004+02:00</published><updated>2010-11-03T19:29:34.219+01:00</updated><title type='text'>Miłe grono</title><content type='html'>&lt;link href="file:///C:%5CDOCUME%7E1%5CUser%5CUSTAWI%7E1%5CTemp%5Cmsohtml1%5C01%5Cclip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TJnKtxQh6QI/AAAAAAAAA9c/1G_iUU7ZRSI/s1600/DSCF3946.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TJnKtxQh6QI/AAAAAAAAA9c/1G_iUU7ZRSI/s200/DSCF3946.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;16 września o godzinie 4:30 według umowy przyjechał do mnie Marcin z Kazkiem .Miałem im pokazać tajny skrót na łowisko i pomóc przetransportować graty na stanowisko Niby takie nic ale&amp;nbsp; było tego trochę a od auta trzeba iść kawałek potem zapakować wszystko&amp;nbsp; na ponton i płynąć. Chłopaki się rozłożyli a ja o 9 wróciłem do domu bo do pracy .Po pracy pojechałem tam z powrotem z Tomkiem na jedną noc&amp;nbsp; bo rano do pracy . Marcin i kazek łowili cały czas&amp;nbsp; od przyjazdu do niedzieli wieczora ,&amp;nbsp; ja dotarłem jeszcze w sobote około 13 i zostałem do końca. Wszystkie te ...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;kombinacje z powodu pracy ,dobra teraz o efektach&amp;nbsp;&amp;nbsp; czyli niema za dużo do pisania&amp;nbsp;&amp;nbsp; każdy złowił po małym karpiu&amp;nbsp;&amp;nbsp; i to na samym początku&amp;nbsp;&amp;nbsp; potem brań nie było&amp;nbsp; z wyjątkiem kleni które skubały kulki i kilka się powiesiło na haku .Pogoda była totalnie chimeryczna&amp;nbsp; słońce, deszcz, wiatr&amp;nbsp; i sądzimy że to spowodowało brak brań w późniejszym etapie zasiadki . fotek nie mam wszystkich&amp;nbsp; dorzucę jak je zdobędę od chłopaków, pyzatym nie są najwyższych lotów &lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/ZasiadkaMarcin#slideshow/"&gt;(są tu )&lt;/a&gt; do tego karp mnie wypaprał błotem które powstało w wyniku opadania wody po powodzi&amp;nbsp; (masakra). Łowiło się ciężko ze względu na pogodę i wahający się stan wody , mimo to zasiadka była całkiem przyjemna bo może i karpy nie współpracowały za to humory dopisywały .&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-8235834886893027301?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/8235834886893027301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/09/mile-grono.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8235834886893027301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8235834886893027301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/09/mile-grono.html' title='Miłe grono'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TJnKtxQh6QI/AAAAAAAAA9c/1G_iUU7ZRSI/s72-c/DSCF3946.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-3777710232324607698</id><published>2010-08-26T23:57:00.003+02:00</published><updated>2011-12-04T15:42:21.134+01:00</updated><title type='text'>21-22 08 2010 KRÓTKA ZASIADKA</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/THbj5oTk7NI/AAAAAAAAA8Q/aFL--Uy6UBo/s1600/DSCN3307.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/THbj5oTk7NI/AAAAAAAAA8Q/aFL--Uy6UBo/s200/DSCN3307.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Krótka zasiadka .Postanowiliśmy połowic z Pawłem&amp;nbsp; na łowisku komercyjnym w Nieznanowicach za Gdowem.Raba narobiła dużego spustoszenia na tych terenach podczas tegorocznych powodzi. Jednak jakieś ryby są w tych żwirowniach a w szczegulnosci mnóstwo karpia do 3 kilo, który zjada z powodzeniem wszelakie kulki.W łowisku jest mnóstwo małych karpi ale udało nam się złowic kilka trochę większych sztuk, największy miał 7,5 kg a reszta w granicach 5 i 6 kilogramów.&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Nieznany#slideshow/"&gt;Oto kilka fotek z łowiska:&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tomek &lt;/div&gt;&lt;span style="color: black; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #717171; font-family: 'Arial'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black; font-family: 'MS Shell Dlg 2'; font-size: 8pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-3777710232324607698?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/3777710232324607698/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/08/21-22-08-2010-krotka-zasiadka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/3777710232324607698'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/3777710232324607698'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/08/21-22-08-2010-krotka-zasiadka.html' title='21-22 08 2010 KRÓTKA ZASIADKA'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/THbj5oTk7NI/AAAAAAAAA8Q/aFL--Uy6UBo/s72-c/DSCN3307.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6311137942031231093</id><published>2010-08-06T10:44:00.001+02:00</published><updated>2010-11-03T19:31:26.991+01:00</updated><title type='text'>STARY SĄCZ  29.07-01.08  2010</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TFvGZTInnCI/AAAAAAAAA1U/iEHwt5xxeQ4/s1600/DSCN3243.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TFvGZTInnCI/AAAAAAAAA1U/iEHwt5xxeQ4/s200/DSCN3243.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stary Sącz&amp;nbsp; chodził po mojej głowie od początku roku jednak ciagły brak czasu i praca daleko od domu skutecznie uniemożliwiały&amp;nbsp; mi upragniony wyjazd.W końcu uzgodniliśmy z Pawełem że pojedziemy pod koniec&amp;nbsp; sierpnia i stało się&amp;nbsp; urlopy załatwione,zakupy karpiowe w FP zrobione!jeszcze tylko papu dla karpi przygotowane przez nas własnoręcznie 2 dni wcześniej i jazda. Na łowisko dotarliśmy w czwartek po południu po uzgodnieniu wybieramy 2 miejsca&amp;nbsp; oddalone od siebie o jakieś 40metrów.Odpowiednie wysądowanie dna i do dzieła&amp;nbsp; ...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;wrzucamy zanęty i wywozimy&amp;nbsp; zestawy .Po niespełna 20minutach odjazd zacinam zdecydowanie jednak ryba się spina co jest grane myślę ?? trudno wywoże ponownie ale to dobry znak ryba weszła w łowisko! Po chwili znowu jedzie na tą samą wędkę i znowu sytuacja się powtarza masakra myśle , postanawiam zmienić przypon. Zbliżał się zmrok a brania ustały zmęczeni podróżą i rozkładaniem obozowiska siadamy przy ognisku i popijając zimnego bronka czekamy na odjazdy! Mijają kolejne godziny i cisza a więc co drzemka, koło godziny 2 w nocy jedzie! Biegne do wędki siedzi po krótkim holu amur ląduje na macie waga wskazuje 11kg jest pięknie foto i rybka wraca do wody .Do rana cisza! Przed południem konkretny odjazd znowu u mnie ale ryba się spina  Mówie do Pawła niema szans płyniemy po każą rybę pontonem i było to dobre posuniecie ponieważ po chwili znowu piiiii piiii u mnie zacinam siedzii dużżżża ryba płyniemy holuję zdecydowanie po chwili ukazuje się na m ogromne cielsko, jest amur Paweł ocenia go na jakieś grubo ponad 15kg. Kilka mocnych odjazdów i ryba ląduje w podbieraku jest bardzo duża, po zważeniu waga wskazuje 16kg jest super jestem przeszczęśliwySesja fotograficzna i amuros wraca do wody,w ciągu dnia doławiam jeszcze kilka karpików w przedziale od 5 do 7kilo.Nadchodzi noc lecz jak tu spac jak ryba świetnie bierze. Siedzimy i gadmy sobie a tu nagle znowu piiii piii jedzie zacina holuje rybe do brzegu, jest amur po zważeniu =10kg odkażacz foto i ryba do wody,nie mija dużo czasu a Paweł holuje amura ważymy rybe 11.5kg&amp;nbsp; sesja&amp;nbsp; i do wody. Zbliżał się już ranek a brania ustały .Wraz ze świtem rozpętała się cholerna burza grzmiało jak diabli, mówie do Pawła że mam nadzieje że teraz nic niebedzie brało bo aż strach wyjśc! Po chwili trochę ustało a sygnalizator u mnie zaczyna wyć.!&amp;nbsp; Biegne do wędek zacinam hol Paweł podbiera kolejnego Amura ważymy jest spory 14kilo clinic i do wody! Po kilku godzinach znacznie się wypogadza wraz z przebijającym słońcen ryba zaczyna brac biegne do wędki i zacinam jest duży mówie do Pawła.Holuję rybe jest bardzo silna widzmy go to nie amur to karpisko jest przy samym brzegu oceniamy go ponad 10kilo!!Paweł próbuje podebrać&amp;nbsp; karpia lecz ten się spina!!masakra jestem troche zdegustowany ale cóż zacząłem zakładać kulkę a tu nagle odjazd na kolejnej wędce!!mówię płyniemy!! po parominutowej pięknej walce Paweł podbiera karpia jest duży!!Ważenie i waga pokazuje 13 kilo karpiska super cieszę się prze ogromnie Po chwili u mnie znowu jedzie zacinam jest duży lecz po chwili spinka trudno i tak jest nieźle .Po południu znowu jazda tym razem u Pawła!Wsiadamy w ponton i płyniemy po rybę po chwili jest w zasięgu wzroku to Amur jest spory po kilkuminutowej walce i szalonych mocnych odjazdach udaje mi się podebrac Amura, do brzegu i ważenie waga pokazuje 12kilo świetnie sesja i rybka do wody.Pod wieczór dojeżdża Sikor ze znajomymi. Typuje miejsce wywozi zestawy i czeka!! Anka też nie jest gorsza posyła zestaw do wody i co się okazuje po paru godzinach odjazd u Anki&amp;nbsp; po chwili podbieram karpia ważymy jest 6,5kg super!!w nocy u mnie siadały lescze no cóż!! Koło drugiej zdecydowany odjazd u Sikora i po jakimś czasie ryba ląduje w podbieraku super ważymy 8kilo pełnołuski foto i do wody!!W niedziele mieliśmy z Anką jeszcze kilka pustych odjazdów ale udało mi się złowic karpiczka.W niedziele po południu zbieraliśmy się do domu zaczęło strasznie grzac a brania ustaly.Zasiadka udała się wspaniale złowiliśmy bardzo dużo ryb coś ponad 100kilo, zresztą &lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Sacz#slideshow/5502205825246397010"&gt;fotki mówią same za siebie&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tomek&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6311137942031231093?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6311137942031231093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/08/stary-sacz-2907-0108-2010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6311137942031231093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6311137942031231093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/08/stary-sacz-2907-0108-2010.html' title='STARY SĄCZ  29.07-01.08  2010'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TFvGZTInnCI/AAAAAAAAA1U/iEHwt5xxeQ4/s72-c/DSCN3243.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6140407064464303610</id><published>2010-07-27T16:36:00.002+02:00</published><updated>2010-11-03T19:32:09.185+01:00</updated><title type='text'>Sezon na leszcza</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TE7uTQFUaXI/AAAAAAAAA0M/2ascSelp_PA/s1600/P1010119.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TE7uTQFUaXI/AAAAAAAAA0M/2ascSelp_PA/s200/P1010119.JPG" width="112" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak zacząć ?&amp;nbsp; Chyba najlepiej od początku&amp;nbsp; ,tak wiec . wczoraj około godziny 15 wpadł do mnie do firmy Tomek&amp;nbsp; bo był w FP. i przywiozłem kilka drobiazgów o które go prosiłem .a skoro przywiózł mi gadżety karpiowe to zaczęliśmy gadać&amp;nbsp; o karpiach (jak zawsze zresztą) W trakcie rozmowy padł spontaniczny pomysł ,,Jedzmy dziś na nockę z doskoku’’ a ja niewiele myśląc (jak zwykle )&amp;nbsp; odparłem&amp;nbsp; ,,dobra!!’’ &lt;br /&gt;Tomek był u mnie&amp;nbsp; o&amp;nbsp; 16:30&amp;nbsp; wiec na łowisku&amp;nbsp; byliśmy jakoś po siódmej&amp;nbsp; ,na miejscówce był Piotrek który w trakcie naszego rozpakowywania miał odjazd . Niestety ryba się spieła po krótkim holu. Proporcjonalnie do naszego rozkładania gratów , Piotrek składał swoje ...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; &amp;nbsp; wiec w momencie otwarcia piwa uwieńczającego cały trud&amp;nbsp; musieliśmy się pożegnać z Piotrkiem . Po około dwóch kwadransach zrozumiałem dlaczego Piotrek tak się spieszył , po prostu zaatakowało nas kilka tysięcy małych agresywnych krwiopijców. Siedząc w namiocie wyczekiwaliśmy na pi pi&amp;nbsp; , zwłaszcza że byliśmy nakręceni&amp;nbsp; braniem u Piotrka. Około 12 położyliśmy się spać&amp;nbsp; i tu się zaczyna prawdziwa historia &lt;br /&gt;Nad ranem po moich żyłkach zaczęły pływać kaczki&amp;nbsp; wyleciałem z namiotu poślizgnąłem się i wypie….&amp;nbsp; Tomek&amp;nbsp; zaczął się śmiać że kaczki łapie i że to nie poprawne politycznie po czym&amp;nbsp;&amp;nbsp; poszedłem spać dalej. Obudziliśmy się rano, zjedliśmy pożywne śniadanko z chińskich zupek z pod Radomia . Tomek postanowił sprawdzić zestaw zwłaszcza że jeden swinger był&amp;nbsp; lekko opadnięty&amp;nbsp;&amp;nbsp; i zaczęło się ! Podnosi wędkę&amp;nbsp; i mówi ,,coś jest ‘’ po chwili ,, nie to zaczep’’ tak zmieniał zdanie kilka razy, pod brzegiem ukazał nam się leszczyk miał może 50cm .Wziął go do reki i zaczął wypinać ,a ja tak patrze na tego leszcza i widze że jest cały biały i się nie rusza &lt;br /&gt;&amp;nbsp;mówie - ty&amp;nbsp; ten leszcz to zimny trup&amp;nbsp; złowiłeś zdechłego leszcza! (hi hi )&lt;br /&gt;on&amp;nbsp; --&amp;nbsp; weź&amp;nbsp; ##%$^%^^$$&amp;nbsp; i przynieś mi clinika trzeba go prysnąć i wypuścić &lt;br /&gt;Poszedłem posłusznie po clinika&amp;nbsp; w duchu pękałem ze śmiechu ale chciałem zobaczyć rozwój tej farsy . Przyniosłem, dodam że byliśmy zupełnie trzeźwi&amp;nbsp; ale wracając.. Patrząc jak Tomek dezynfekuje rane&amp;nbsp; zdechłemu leszczowi wybuchłem spazmatycznym śmiechem . Gdy prawie już sie okrzesałem&amp;nbsp; przez leb przeleciała mi myśl ; że&amp;nbsp; leszcz&amp;nbsp; otruł się&amp;nbsp; kulką zrobioną przez&amp;nbsp; Tomka ,a było to chwile po tym jak Tomek dumnie stwierdził trzymając padlinę w ręku że na jego kulki biorą . On wpuszcza leszcza do wody i patrzy na mnie z politowaniem . Leszcz wypływa do góry kołami&amp;nbsp; a ja zaczynam wyć, płakać&amp;nbsp; ,i&amp;nbsp; dusić&amp;nbsp; się naraz ! Tomek coś tam mruczy że leszczyk jest zmęczony i zaraz odpłynie&amp;nbsp; (nie raz byłem zmęczony ale nie aż tak żeby mi się nie chciało oddychać )&amp;nbsp; ja zaczynam uciekać bo stwierdzam że zaraz dołączę do leszcza jak dalej będę patrzył na to co się dzieje . Z oddali widzę że do zaspanego Tomka dociera że leszcz nie żyje. Troche mi przechodzi wesołość bo uświadamiam&amp;nbsp; sobie że to&amp;nbsp; nie jest śmieszne, bo w końcu ten leszcz nie żyje&amp;nbsp; może sytuacja z przed chwil była przekomiczna&amp;nbsp; ale co dalej ?&amp;nbsp; Tu zasady (między innymi&amp;nbsp; no kill ) a tu padnięty leszcz . Po chwili Tomek wkurzony&amp;nbsp; (chyba że leszcz zdechł )&amp;nbsp; mówi &lt;br /&gt;--&amp;nbsp; zasrany leszcz nie miał siły pociągnąć ciężarka to mu od napinania żyłka w dupie pękła&amp;nbsp; i padł &lt;br /&gt;Ja dzieląc się przemyśleniami z przed kilku chwil mówie &lt;br /&gt;--co ty on padł bo się zatruł twoją kulką &lt;br /&gt;Tom &lt;br /&gt;-- nie on tak długo wisiał na haku że padł ze starości &lt;br /&gt;Ja zaczynam myśleć ;Oki padł tyle nic nie poradzimy&amp;nbsp;&amp;nbsp; co z nim zrobić ?&lt;br /&gt;Tomek proponuje żeby&amp;nbsp; dać mięsiarzowi&amp;nbsp; tyle że&amp;nbsp; mięsiarz może nie wziąć białego leszcza&amp;nbsp; poza tym mięsiarzowi bym nie dał.&amp;nbsp; Zaproponowałem że&amp;nbsp; wrzucimy go do wody , rybitwy się na pewno ucieszą&amp;nbsp; i tak też zrobiliśmy &lt;br /&gt;Do końca zasiadki był temat leszcza i zastanawianie się jak można złowić zdechłego leszcza &lt;br /&gt;O godzinie 8 wyciągnąłem małego karpia&amp;nbsp; a o 9 zaczeliśmy się zbierać&amp;nbsp; bo ja do pracy na 10 &lt;br /&gt;Pewnie ktoś przeczyta tego posta i zarzuci nam że mordujemy ryby a sikora się z&amp;nbsp; tego wyśmiewa&amp;nbsp; i cieszy.Na takich niema sposobu&amp;nbsp; każdy interpretuje tak jak mu pozwala na to intelekt &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/SezonNaLeszcza#slideshow/"&gt;kilka fotek&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6140407064464303610?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6140407064464303610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/07/sezon-na-leszcza.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6140407064464303610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6140407064464303610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/07/sezon-na-leszcza.html' title='Sezon na leszcza'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TE7uTQFUaXI/AAAAAAAAA0M/2ascSelp_PA/s72-c/P1010119.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6351337296223800890</id><published>2010-06-07T18:26:00.004+02:00</published><updated>2010-11-03T19:32:46.851+01:00</updated><title type='text'>Nie ma tytułu</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TA0IL1LpP-I/AAAAAAAAAwE/gTw85HxdH_k/s1600/DSCN3157.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TA0IL1LpP-I/AAAAAAAAAwE/gTw85HxdH_k/s200/DSCN3157.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłem z Tomkiem że w czwartek&amp;nbsp; (03 06 10 ) pojedziemy nad wode do niedzieli ,znaczy ja do niedzieli&amp;nbsp; tomek niestety miał coś do załatwienia i&amp;nbsp; musiał się zabrać w sobote &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zaczne od początku&amp;nbsp; a wiec ; w czwartek tomek podjechał po mnie o godzinie dziewiątej. Zszedłem przed kamienice&amp;nbsp; była super pogoda słonko ,delikatny wiaterek .Szybko zapakowałem wszystkie graty i ruszyliśmy. Po 20 minutach byliśmy na łowisku ,znaczy w miejscu gdzie można było podjechać najbliżej łowiska&amp;nbsp; czyli kilometr od miejsca docelowego. Wyciągając graty uświadomiłem sobie ..&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt; jaka moja kobieta jest sprytna bo powiedziała że dojedzie do nas później bo ,,coś tam''. Pisząc na początku ja i tomek miałem na myśli ja czyli siebie i moją dziewczyne&amp;nbsp; i o Tomku w ten sam sposób .&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jest kilometr i do przeniesienia kupe gratów po drodze która jest z nazwy tylko drogą a tak na prawde to błoto poprzecinane kałużami. Przenieśliśmy wszystko na trzy razy&amp;nbsp; tylko trzy a wszystko&amp;nbsp; dzięki Oldze która nam dzielnie pomagała.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zaczęliśmy od nęcenia wiec&amp;nbsp; w wodzie&amp;nbsp; wylądowały ziarna i kulki po zanęceniu poleciały zestawy i zaczęło się rozbijanie obozu .Pogoda była świetna w porównaniu do dni poprzednich gdzie lalo bezustannie. Korzystając ze słonka otworzyliśmy po piwie co sprzyjało dyskusji na temat strategii na te kilka dni karpiowania . Po chwili dotarła Marta z parą znajomych. Co spowodowało że dziewczyny zaczeły się opalać a my dalej debatowaliśmy w nadziej na odjazd karpia. W zasadzie nic się nie działo tyle że znajomi pojechali wieczorem. Została nasza czwórka. Kobiety po zmroku położyły się spać. Ja i mój kompan czekaliśmy na branie do późnego wieczora a do namiotów wygonił nas deszcz&amp;nbsp; Ogólnie było bardzo wesoło i pozytywnie .&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; O świcie postanowiłem skontrolować zestawy i przerzucić. Na rozgrzewke pomachałem troche kobrą&amp;nbsp; w efekcie zmokłem&amp;nbsp; (lało jak diabli) . Wróciłem do namiotu na ciepłą herbatkę i powrotem do śpiwora.&amp;nbsp; Około ósmej centralka się drze! Wyleciałem jak poparzony wędka w góre wiem że jest , ale wiem też że mały .Hol krótki bo i przeciwnik wagi piórkowej. Tomek nawet nie wyszedł z namiotu po tym jak usłyszał że mały ,ba nawet moją ukochaną ciężko mi było przekonać do ubrania się i zrobienia fotki.Jakoś się udało. Im bliżej południa tym lepsza pogoda była , mimo wszystko wiele brakowało do wczorajszej lampy.W zasadzie niema co za bardzo opisywać bo nic się nie działo.A zapomniał bym ,Grzesiek wpadł do nas wieczorem z napojami chodząco-rozgrzewającymi (zależy od pogody) posiedział z nami pare chwil które wystarczyły by Tomek mu streścił dotychczasowe wydarzenia. Do wieczora jedno piknięcie u mnie i tyle&amp;nbsp; ale trzymamy się planu-strategii .&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W sobote od świtu słonko grzeje na maksa! Niestety nic się nie dzieje, postanawiamy powierzyć kije kobietą i troche po sondować dno (łowimy na mało nam znanym łowisku). Dzień jest leniwy, strasznie leniwy, z&amp;nbsp; powodu skwaru nic się nie chce. Kobra wydaje się być z ołowiu&amp;nbsp; a ponton niemal przywiązany&amp;nbsp; do brzegu, ale robimy swoje .Tomek w wielkim trudem zaczyna się zbierać , kończy pakowanie w porze obiadowej . Pomagam zanieść graty i wracam&amp;nbsp; na stanowisko. Jedyny plus tego dnia dostrzegam wieczorem ., bo widze że wyschły mi wszystkie rzeczy. Podziwiam zachód słońca&amp;nbsp; z moją kobietą. Jest bajecznie , hym było by gdyby nie tysiące, nie (!)miliony&amp;nbsp; krwiopijnych komarów. Po zachodzie jemy ciepła kolacje i chowamy się do namiotu, moskitiery robią robotę. Marta usypia a ja zapadam w swego rodzaju letarg. Ciężko to wytłumaczyć, ci co mnie znają wiedzą o co chodzi . Do rana nic.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; O piątej wychodzę z namiotu obserwować wodę jestem zrezygnowany, nic się nie dzieje. Zakładam świeże kulki jest szósta. Około siódmej wstaje moja kobieta&amp;nbsp; postanawiamy coś zjeść i się zacząć zbierać bo o dziesiątej postanowiliśmy jechać do domu (mój brat ma ósme urodziny i musze być) . Po świetnej jajecznicy&amp;nbsp; pije herbatę&amp;nbsp; a tu pi&amp;nbsp; przerwa pi&amp;nbsp; jestem już przy wędce&amp;nbsp; swinger opada 1cm ponosi się 2cm ponoszę wędke do góry sadząc że to jakiś kleń (ostatnio tak miałem ) ,czuje opór ale puścił zwijam (tak ,tak , zwijam nie holuje) sadze że kleń zaplątał się w zielsko i targam to zielsko razem z nim&amp;nbsp; pod brzegiem widze że to karp podbieram waga pokazała 6,5 kg . Proszę moją kobietę o fotke&amp;nbsp; ...i w tej chwili przypominam sobie że bateria w aparacie&amp;nbsp; padła w piątek .&amp;nbsp; luz mam tel &lt;br /&gt;Szukam tel . Jest&amp;nbsp; ale bateria&amp;nbsp; słaba i nie odpali kamery&amp;nbsp; kur…&amp;nbsp; Marcie padł wczoraj&amp;nbsp; trudno leci do wody beż fotki .Ciesze się&amp;nbsp;&amp;nbsp; bo to taki miły akcent na koniec zasiadki .składam brolly, łóżko ,ogólnie jest tego trochę po czym pi pi piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii&amp;nbsp; lecę podnoszę wędke ,jest ! Łowię pod trzcinami, karp robi tam ogromne zamieszanie, płynie ,widze go. Ogromny opór wedka wygitęa w pałąk&amp;nbsp; ,serce coraz mocniej i głośniej bije&amp;nbsp; wiem że tętnice na szyi mam nabrzmiałe, adrenalina robi swoje. Po 15 m zamurował ,tam jest kupe zielska (!!) a ja nie mam pontonu (tomek zabrał ) . Dalej się nie rusza. Zimny pot , tysiąc myśli na sekunde ; jest&amp;nbsp; czy może wlazł w zaczep? Ruszył ,płynie w lewo. Walczy niesamowicie mam hamulec niemal na ful dokręcony (tak lubie łowić) ale wyciąga żyłke, łapa mnie boli. Stanął teraz moja kolej ,jest już niedaleko , widze go, jest duży. Znów przykleił się do dna , nie dobrze bo pod brzegiem są małże. Z wielkim mozołem podnosze go&amp;nbsp;&amp;nbsp; Marta stoi z podbierakiem ,nigdy nie podbierała ryby. Masakra robi to źle (stres)&amp;nbsp; szybka instrukcja i karp jest w podbieraku. Wchodzę po niego wyciągam sztyce (ramiona) podbieraka ,łapy mi się trzęsą&amp;nbsp; ale udało się. Pod nosze go ,wiem że nie jest mały ale rekordu niema . Ręce mi się trzęsą&amp;nbsp; warze go. Waga mówi 16kg&amp;nbsp; Dzwonie do Tomka &lt;br /&gt;&amp;nbsp;mówię krótko - jest 16&amp;nbsp; kg&lt;br /&gt;Tomek- zjebiście! &lt;br /&gt;ja- kończe , bateria&amp;nbsp; pozdro&lt;br /&gt;&amp;nbsp;I teraz świadomość że nie mam aparatu . Marta próbuje jeszcze raz uruchomić aparat ale&amp;nbsp;&amp;nbsp; lipa . Patrze na niego żeby go zapamiętać&amp;nbsp; i posyłam do wody. Odpalam nerwowo papierosa i szybki bilans; biorą a ja musze do domu, do tego nie mam fotek . Po 15 min zaczynam&amp;nbsp; wracać do rzeczywistości.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; Składam bety i powrót do domu droga po kolana w błocie nie przeszkadza mi.Jestem nakrecony .W aucie uświadamiam sobie że wracam do szarej rzeczywistości , do pracy ,do wszystkiego tego od czego uciekam nad wode.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/Zasiadka16kg#slideshow/"&gt;Tu są foty które się udało zrobić&amp;nbsp;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;Pozdrawiam &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;S.Sikora&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6351337296223800890?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6351337296223800890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/06/postanowiem-z-tomkiem-ze-w-czwartek-03.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6351337296223800890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6351337296223800890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/06/postanowiem-z-tomkiem-ze-w-czwartek-03.html' title='Nie ma tytułu'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/TA0IL1LpP-I/AAAAAAAAAwE/gTw85HxdH_k/s72-c/DSCN3157.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6481802213512561434</id><published>2010-05-26T19:12:00.001+02:00</published><updated>2010-05-26T19:13:24.237+02:00</updated><title type='text'>18.20 kg</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S_1SkNJifTI/AAAAAAAAAu8/WZ8Dq7B3BFY/s1600/IMG_3554.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S_1SkNJifTI/AAAAAAAAAu8/WZ8Dq7B3BFY/s200/IMG_3554.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Marcin złowił karpia 18,20 i nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to że złowił go podbierakiem w swoim ogródku ! Po powodzi uciekło mnóstwo ryb .Z relacji Marcina wynika że były ogromne leszcze w niesamowitych ilościach&amp;nbsp; do tego piękne liny i karasie .Cześć z nich trafiła na głęboki olej jak karp ponad 10 kg (Marcin się spóźnił bo wracał z zasiadki ) po prostu mieszkańcy pobliskich miejscowości mieli rybne eldorado ,ale cieszy fakt że cześć uciekła do Wisły. Liczę że złowimy tego karpika szczęściarza kiedyś .Jeszcze raz BRAWO&amp;nbsp; Marcin&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6481802213512561434?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6481802213512561434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/05/marcin-zowi-karpia-1820-i-nie-byo-by-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6481802213512561434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6481802213512561434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/05/marcin-zowi-karpia-1820-i-nie-byo-by-w.html' title='18.20 kg'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S_1SkNJifTI/AAAAAAAAAu8/WZ8Dq7B3BFY/s72-c/IMG_3554.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6302410704148765797</id><published>2010-05-26T13:16:00.010+02:00</published><updated>2010-11-03T19:33:37.677+01:00</updated><title type='text'>Nieskromny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S_0BnZl_CDI/AAAAAAAAAuU/Guvh4Pmx6Tc/s1600/IMG_3392.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S_0BnZl_CDI/AAAAAAAAAuU/Guvh4Pmx6Tc/s200/IMG_3392.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;W czwartek około godziny 17-tej&amp;nbsp; przyjechał do mnie Kazik z Marcinem Miałem im pokazać łowisko I pomóc się rozpakować. Założenia miałem&amp;nbsp; dołączyć do nich w piątek po pracy. Wiec, nie brałem ze sobą sprzętu. Zabrałem&amp;nbsp; tylko kulki i lornetkę. Lało do tego&amp;nbsp; było błoto po kolana, a do przejścia 1km. , dramat. Z tobołami na 4 dni przemierzamy teren jak&amp;nbsp; wojsko&amp;nbsp; desantu. Pogoda&amp;nbsp; nie napawała optymizmem. Po dwukrotnym przejściu od samochodu na łowisko mieliśmy wszystkie potrzebne rzeczy. Zaczęliśmy od rozkładania&amp;nbsp; namiotów ,wiadomo leje . Było nas trzech&amp;nbsp; więc ...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;uwinęliśmy się szybciutko i około 19 -tej .zestawy poleciały do wody. Jako że się nie widzieliśmy dawno otworzyliśmy po piwie i zaczęliśmy gawędzić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; O 21-szej. przypomniałem sobie że muszę jechać do domu, no cóż&amp;nbsp; ale jak autem&amp;nbsp; po piwie ?? nie da rady . Busy nie jeżdżą. Zostaje ! Z jednej strony to mi to pasuje,&amp;nbsp; jedynie kobita może mieć nie być szczęśliwa&amp;nbsp; ale co poradzę? O koło 3-ciej w nocy&amp;nbsp; jest dość dziwne&amp;nbsp; branie. Myślałem że to amur , ale po krótkim holu okazało się że to mały sumik, miał może 80cm. posmarowałem mu pysk i poszedł do wody. Morale nam się podniosło i pogoda zaczęła mieć mniejsze znaczenie &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 8-ma rano wyszło słonko zapowiadając&amp;nbsp; poprawę pogody, ale brań niema wiec robię&amp;nbsp; kulki .Tomek miał około południa dołączyć do nas i przy okazji podrzucić mi wędki i tak&amp;nbsp; też się stało. Zaczynam rozkładać swoje badyle i wiązać&amp;nbsp; patenciarskie zestawy .Zestawy poleciały&amp;nbsp; w dość nietypowe miejsce ,patrząc na lokalizacje , którą sobie wybrali moi kompani . Nęcąc&amp;nbsp; uparcie od czwartku dążę do celu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Słonko dalej mocno&amp;nbsp; świeci. Korzystamy z tego maksymalnie. Czekamy&amp;nbsp; na&amp;nbsp; pi pi piiiiiiiii , jak na zbawienie. Grzesiek przyjechał po pracy ( ha ha&amp;nbsp; ja sobie zrobiłem wolne ). Powiedziałem&amp;nbsp; do Grzegorza, kolego&amp;nbsp; dziś coś złowimy. Poprosił mnie żeby było szybciej o jakieś zestaw bo robiła się godzina 19-sta&amp;nbsp; a czas leci .Po chwili Grzesiek rzuca w swoje upatrzone miejsce&amp;nbsp; Po pół&amp;nbsp; godziny&amp;nbsp; pi pi piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii&amp;nbsp; i jedzie&amp;nbsp; krótki hol i jest już na macie. Waga&amp;nbsp;&amp;nbsp; pokazała 5,5 kg .&amp;nbsp; szybka sesja foto i do wody . Nie jest duży, ale jest pierwszy z tej żwirowni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Biorąc pod uwagę to że skarbnik PZW&amp;nbsp; przy opłacaniu&amp;nbsp; karty powiedział; że na tej żwirowni&amp;nbsp; nie da się karpia złowić i że nawet nie mam co próbować , żebym lepiej sobie zapłacił wspólnotę, bo zarybiają tam 4-razy do roku. Po tym jak to powiedział&amp;nbsp; zacząłem się zastanawiać&amp;nbsp; co odpowiedzieć . Pierwsze co przyszło mi do łba to, to że nie zabijam ryb , ale na 100% nie zrozumie , że karp 2kg z zarybieniówki na kukurydze to nie żadna frajda tego też nie pojmie.&amp;nbsp; Powiedziałem&amp;nbsp; że nie lubię tłoku i jakoś to zrozumiał. Wracając do rzeczy , wszyscy zmieniają&amp;nbsp; kulki na te co zrobiłem&amp;nbsp; i wszyscy z nadzieją&amp;nbsp; w sercach rzucają .&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest wieczór zrobiło się już dość ciemno a brań niema. Entuzjazm opadł i&amp;nbsp; chłopaki&amp;nbsp; jakoś przed drugą poszli spać. Ja stwierdziłem że posiedzę do świtu potem jak ktoś wstanie to&amp;nbsp; zmieni warte. Siedziałem bez ruchu&amp;nbsp; nasłuchując sygnalizatorów. O 5-tej.&amp;nbsp; przebudziłem Marcina i poszedłem spać .&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; o 8-mej. obudził mnie Tomek, mówiąc że wyciągnął moim kijkiem karpia. Na początku się wkurzyłem że mnie nie obudził ale przecież w teamie mamy zasadę , jak jeden śpi to drugi łowi. Pretensje przeniosłem sam na siebie że poszedłem spać, a karpik mały, ale cieszył. Nieważne jaka waga wynik sie liczy biorąc pod uwage że nowy zbiornik nowe wyzwania. Poszedłem się jeszcze zdrzemnąć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Do końca zasiadki się nic nie działo. Marcinowi coś pikneło ale trudno powiedzieć co to było . W każdym razie wizja powrotu była przerażająca&amp;nbsp;&amp;nbsp; ponad kilometr w błocie po kolana&amp;nbsp; i&amp;nbsp; tak trzy razy , po trzecim kursie mam dość ale wszystko zapakowane jade do domu&amp;nbsp; i kolejny tydzień na analizę całej zasiadki&amp;nbsp; i przygotowanie do następnej.&lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/ZasiadkaIPierwszeKarpie#slideshow/"&gt;tu masz fotki &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;S.Sikora &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6302410704148765797?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6302410704148765797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/05/nieskromny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6302410704148765797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6302410704148765797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/05/nieskromny.html' title='Nieskromny'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S_0BnZl_CDI/AAAAAAAAAuU/Guvh4Pmx6Tc/s72-c/IMG_3392.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-5179279579161249200</id><published>2010-05-13T18:05:00.002+02:00</published><updated>2010-05-13T18:12:05.639+02:00</updated><title type='text'>Kraina bobrów i kleszczy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S-wSrtZDxBI/AAAAAAAAAr8/KJWN6lSQuLI/2010_04140037.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S-wSrtZDxBI/AAAAAAAAAr8/KJWN6lSQuLI/2010_04140037.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S-wTwUqsuOI/AAAAAAAAAsY/pbCTrd8tf1w/2010_04140010.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S-wTwUqsuOI/AAAAAAAAAsY/pbCTrd8tf1w/2010_04140010.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Dziś Sławek podesłał mi fotki i króciutki opis&amp;nbsp; łowiska na którym łowi .Postanowiłem to opisać bo fotki mnie urzekły.Więc tak, łowisko jest&amp;nbsp; położone w Zielonej kolo Białegostoku prowadzone jest przez karpiarzy.Mazowieckie klimaty jak to powiedział Sławek są na prawdę niesamowicie urokliwe do&amp;nbsp; tego bobry&amp;nbsp; i ich żeremie sprawiają że woda zyskuje dodatkowego uroku.Pogoda jak wszędzie w Polsce&amp;nbsp; rano lalo w południe słonko ze burzowych chmur Wyniki Sławka to 5 i 2 pełnołuskie 8,3 i 13,4 Sławek łowi tam już 4 rok i wcale się nie dziwie patrząc na &lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/ZasiadkaSAwka#slideshow/"&gt;zdjęcia&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-5179279579161249200?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/5179279579161249200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/05/zasadka-sawka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5179279579161249200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5179279579161249200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/05/zasadka-sawka.html' title='Kraina bobrów i kleszczy'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S-wSrtZDxBI/AAAAAAAAAr8/KJWN6lSQuLI/s72-c/2010_04140037.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-1730564199894086675</id><published>2010-04-26T14:15:00.001+02:00</published><updated>2010-11-03T19:34:11.753+01:00</updated><title type='text'>Porażka ?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9WDS9hFSTI/AAAAAAAAAmM/VdA3Z0ZZGVE/s1600/DSCN2818.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9WDS9hFSTI/AAAAAAAAAmM/VdA3Z0ZZGVE/s200/DSCN2818.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sobota&amp;nbsp; : &lt;br /&gt;Postanowiłem że pracuje do 12&amp;nbsp; bo Grzegorz miał być u mnie o 13&amp;nbsp; i heja nad wodę .13:20 jesteśmy już w aucie ,jedziemy .Wyraz twarzy Grześka mówi jedno ,choroba go zaatakowała ,choroba zwana kapiarstwem&amp;nbsp; i jak wciągu 10min nie będzie nad wodą może być źle .Widzimy już pierwszy zbiornik obok którego przejeżdżamy szerokim łukiem&amp;nbsp; to zbiornik wspólnoty a 2 tygodnie temu tam wpuścili zarybieniówke i dzień w dzień są ,,zawody. Nasz zbiornik jest z tyłu. Więc jedziemy dalej, dziury coraz większe .Dziś jest sucho...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;da się przejechać.Słoneczko obiecuje udaną zasiadkę .Widzę nasz&amp;nbsp; zbiornik jeszcze tylko 300m cyplem i jesteśmy na miejscu, które nęciliśmy cały tydzień. Na miejscu wyciąganie gratów wędek i tego wszystkiego co niezbędne stało się w tym sezonie, a w zeszłym nie było nawet w planach . &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V_53fjM_I/AAAAAAAAAl4/oDWrJjorn7w/s640/DSCN2692.JPG"&gt;Wywozimy&amp;nbsp; łódką&amp;nbsp; zestawy&lt;/a&gt;&amp;nbsp; z ziarnami kulkami i pelletem . Wędki już się moczą wszystko jest gotowe&amp;nbsp; kładę się na łóżku i gapie się w wodę.&amp;nbsp; Szukam oznak aktywności ryb .&amp;nbsp; Grzesiek odbiera kilka telefonów ,po czym oznajmia że przyjdą znajomi&amp;nbsp; zrobić grilla .W zasadzie się nie dziwie miejscówka&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V9lQm3-mI/AAAAAAAAAlU/6Tr8pdN5fZ0/s640/DSCN2696.JPG"&gt; jest urokliwa&lt;/a&gt; do tego mało oblegana bo to koniec cypla z trudnym dojazdem wiec można liczyć na cisze spokój. Znajomi pojawiają się około 16&amp;nbsp; smażymy mięso&lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V9lqP0PEI/AAAAAAAAAlY/An_85G2ihS0/s640/DSCN2720.JPG"&gt; rozmawiamy przy piwku&lt;/a&gt; .Dalej obserwuje wode&amp;nbsp; i wcale mnie to nie napala optymizmem bo woda jakby martwa , liczę że wieczorem coś się zacznie dziać. O 19&amp;nbsp; żegnamy się ze znajomymi&amp;nbsp; i zostaje sam z Grześkiem na placu boju. Hym. No tak&amp;nbsp; ale cisza jak makiem&amp;nbsp; zasiał .swingery stoją nieruchomo jak czapla polująca o świcie na śniadanko. Nie przejmuje się tym na razie&amp;nbsp; bo jeszcze cala niedziela. Postanawiam na noc troche zmienić miejsce położenia zestawów . około 24&amp;nbsp; &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V9ly5KJiI/AAAAAAAAAlc/vUIWXo8D-vY/s640/DSCN2765.JPG"&gt;robimy po gorącym kubku&lt;/a&gt; i się kładziemy ,centralka przy uchu&amp;nbsp; i jednym okiem śpię .&lt;br /&gt;Niedziela &lt;br /&gt;Otwieram oczy bladym świtem .Zimno jak cholera wiem że powinienem wstać popatrzeć na wode&amp;nbsp; ale zimno jakie panuje w namiocie jest demotywujące do takich działań&amp;nbsp; .przypominam sobie&amp;nbsp;     Bear Grylls i jego &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=w38VNwiQgf4"&gt;svrvival&lt;/a&gt; .po 5min wstaje bo wiem że to możliwe .Pierwsze co robie odpalam butle i robie&amp;nbsp; gorący kubek,&amp;nbsp; ledwo &lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V9mF45-KI/AAAAAAAAAlg/tLDKaJr8D5Q/s640/DSCN2770.JPG"&gt;cokolwiek widać&lt;/a&gt; . Po wypiciu kubka z ciepłą&amp;nbsp; zupą&amp;nbsp; słyszę śpiew pierwszego ptaszka więc wiem, że&amp;nbsp; zaraz wzejdzie&amp;nbsp; słońce.Pije jeszcze&amp;nbsp;&amp;nbsp; herbatę i zaczynam działać normalnie (odmarzłem). O świcie&amp;nbsp;&amp;nbsp; wiatr ustaje niema nawet maleńkiej falki w przeciwieństwie do poprzedniego dnia. Obserwuje spławy drobnicy&amp;nbsp; z nadzieją na jakaś oznakę żerowania karpia. Szok patrzę na&amp;nbsp; namiot&amp;nbsp;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V9mh3_mMI/AAAAAAAAAlk/OkQIzaLEO9U/s640/DSCN2771.JPG"&gt; a na jego powierzchni jest szron&lt;/a&gt; ,ba nawet w&amp;nbsp; środku ,już wiem że&amp;nbsp; mój letni turystyczny śpiwór się nie nadaje na wiosnę&amp;nbsp;&amp;nbsp; .Gdy słonce przestaje być czerwone a zaczyna się robić żółtawe&amp;nbsp; postanawiam &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V_5j05JcI/AAAAAAAAAl0/3fqqf5CfQEw/s640/DSCN2737.JPG"&gt;przerzucić wędki na miejsce gdzie łowiłem w dzień&lt;/a&gt; .O 6 coś pikło&amp;nbsp; i zrobiło tylko nadzieje, Wstaje Grześ jest około 7 rano widzę jak na przeciwnym brzegu rozkładają się wędkarze za nami też ktoś się rozkłada. To jakieś 50 metrów od nas o 8 jest już mega ciepło(w porównaniu do świtu).Ha okazuje się że za nami rozłożyło się dwóch młodych karpiarzy ,których mieliśmy przyjemność poznać&amp;nbsp; tydzień wcześniej jak przyjechali na rowerach oglądnąć łowisko. Po tamtym spotkaniu i wymianie kilku zdań mamy pewność że to nasi (no kill). Wymieniamy informacje&amp;nbsp; pokazuje węzeł beż węzła i kilka innych rzeczy&amp;nbsp; a oni nam mówią gdzie w tamtym roku złowili karpie i na co .Rozmawiamy o etyce ,cieszę się że mają takie poglądy.&amp;nbsp;&amp;nbsp; Dalej cisza&amp;nbsp; ruszył się wiatr jak wczoraj zmienia kierunki co jakiś czas. Czekamy&amp;nbsp; i zastanawiamy się co tu zrobić&amp;nbsp; gdzie karpia szukać na co próbować .Padł mi tel to nawet nie zadzwonię spytać o rade. O dwunastej słońce nas rozleniwia do tego stopnia że leżymy i się grzejemy . Dalej&amp;nbsp; gapie&amp;nbsp; się w wode&amp;nbsp; szukając oznak jakiejkolwiek aktywności&amp;nbsp; ryb .Mijają kolejne godziny &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9V_68R72CI/AAAAAAAAAmE/jH8CucSETsg/s640/DSCN2778.JPG"&gt;na rozmowach na temat sposobu rozpracowania łowiska&lt;/a&gt; .Greg postanowił pogadać z miejscowymi&amp;nbsp; wędkarzami, żeby&amp;nbsp; dowiedzieć się czegokolwiek&amp;nbsp; .Wszyscy powtarzali , że duże karpie i amury nie biorą i nie da się ich złowić ale są .Wiec nic nam to nie dało,&amp;nbsp; bo to że są to wiemy&amp;nbsp; a złowić się na pewno&amp;nbsp; da. Około 16 postanawiamy się pakować.&amp;nbsp; Zajmuje nam to około godzinę. Wracając do domu&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; zastanawiam&amp;nbsp; się czy to była porażka czy nie, bo z jednej strony nic nie złowiliśmy a z drugiej strony&amp;nbsp; mieliśmy okazje poznać i troszkę pomóc młodym karpiarzą .Tak karpiarzą&amp;nbsp; bo co z tego że nie umieli&amp;nbsp; kilku technicznych rzeczy&amp;nbsp; że nie mają super sprzętu&amp;nbsp; ale mają zdrowe karpiarskie zasady&amp;nbsp; liczę że będziemy mogli połowić z nimi jeszcze nie raz.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9WDS9hFSTI/AAAAAAAAAmM/VdA3Z0ZZGVE/s1600/DSCN2818.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;S.Sikora&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-1730564199894086675?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/1730564199894086675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/04/porazka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1730564199894086675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1730564199894086675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/04/porazka.html' title='Porażka ?'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh6.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S9WDS9hFSTI/AAAAAAAAAmM/VdA3Z0ZZGVE/s72-c/DSCN2818.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6610035667945279586</id><published>2010-04-11T19:54:00.010+02:00</published><updated>2010-11-03T19:34:57.491+01:00</updated><title type='text'>Pierwsza zasiadka 11-04-2010</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S8MKc2AlBuI/AAAAAAAAAhI/lRa4dvlFBug/s1600/szymek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S8MKc2AlBuI/AAAAAAAAAhI/lRa4dvlFBug/s200/szymek.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na łowisko dotarłem ok 12.Złowiłem 5 karpi , jeden się spioł pod brzegiem i jedno branie spiepszyłem. Cały czas lało.Chwile po moim przybyciu wędkarze zaczęli się składać zniechęceni brakiem brań.Ja jednak zostałem do 18.Jutro dopisze szczegóły bo musze suszyć graty&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S8MVut6FbLI/AAAAAAAAAhQ/7Rd4Hjzdl1w/s1600/sikor+brolyy.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S8MVut6FbLI/AAAAAAAAAhQ/7Rd4Hjzdl1w/s200/sikor+brolyy.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jak napisałem wczoraj opisze dziś szczegółowo pierwszą zaśadke w tym sezonie.Niestety tak późno ale wcześniej byłem za granicą i ogólnie się nie składało.Żeby wszystko miało sens ...&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;i musze zacząć od piątku .Zatem , w piątek zadzwonił Grzesiek że by się umówić na sobote na wspólną zasiadke.Tu powstał problem bo ja miałem otworzyć lokal w sobotę a mogłem zamknąć najwcześniej o 12.Jako że wydałem troche kasy w Anglii to zależało mi żeby coś odrobić ,wiec zaproponowałem Grześkowi że pojedziemy o 13 i zostaniemy do niedzieli wieczora.Na to znowu Grześ że z żonką i dzieciakiem do kina idzie potem spędza czas z rodziną a jak pojedzie na ryby to będzie zmarznięty i niewyspany i żonka się wkurzy jak uśnie w ciepłym kinie.Wiec z lekka byłem w kropce ale postanowiłem jechać w niedziele sam.Wszystko się zmieniło po tej wielkiej tragedii zamknęli kina pyzatym zaczęło lać .Grześkowi otworzyła się szeroko furtka i momentalnie zadzwonił do mnie że jedziemy razem Jest niedziela jako że umówiliśmy się na 7 greg zadzwonił o 6:20 że się zbiera i i zaraz będzie .Przyspieszyłem obroty zbierania gratów do kupy.Po tym jak skończyłem usiadłem dopić herbatę zerknąłem na zegarek było tuż po 7&amp;nbsp; po 7:20 dzwonie do Grześka&amp;nbsp; i pytam ,,co jest ‘’ a on że ma bardzo rzadką chorobę a ta choroba jest tak rzadka że nie pozwala mu wyjść z domu hi hi .Trochę mnie to rozbawiło ale szybko mi mina zrzedła jak sobie przypomniałem że jedziemy karpiować ,mówie do niego żeby zjadł jakąś tabletkę i będzie ok.Nie było ok do 11 ,postanowiłem jechać sam.Na łowisku byłem około 12&amp;nbsp; napalony jak szczerbaty na suchary.Po rozpakowaniu sprzętu oleciałem powiedzieć ,,dzień dobry ‘’.Że lalo to i ludzi mało było ale usłyszałem od pierwszego wędkarza że zostały złowione 2 linki kilka płoci i dwa ładne karpie ,jak usłyszałem o karpiach serce zaczęło mi walić jak młot do tego ładne&amp;nbsp;&amp;nbsp; prawie zawał , pytam chłopa jakie duże te karpie a on że 2 kg i zawal mi przeszedł jak rękom odjął.Wiec wracam rozkładać patyki i resztę złomu&amp;nbsp; i myślę o dwóch karpiach .położyłem pierwszą wedke na stojaku&amp;nbsp; wyciągam drugą i wtedy sobie przypomniałem że musze żyłke nawinąć w ten&amp;nbsp; podchodzi jakiś koleś i pyta na co mam zamiar łowić&amp;nbsp; wiec odpowiedziałem że kulka a on że na kulkę nie borą a wyniki są tylko na kukurydze.Pogadaliśmy troche i zacząłem mieć wątpliwość ja przecież nie łowie na kukurydze nie nęce kukurydzą.Dobra wszystko już gotowe wystarczy położyć zestawy i tyle.Nie miałem pontonu ani&amp;nbsp; echa bo sam bym nie dal rady wszystkiego ogarnąć .Na logike wytypowałem miejsce wywiozłem i czekam&amp;nbsp; Po 30 minutach sygnalizator lekko piknął&amp;nbsp; chwile potem grał niesamowitą melodie ,melodie tak piękną a kutej tak dawno nie słyszałem.Podlatuje i już wiem że to malizna hol praktycznie nie trwał ,karpiątka nie wyjmowałem z wody&amp;nbsp; miał może dwa kilo &lt;a href="http://lh4.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S8M98hGuzVI/AAAAAAAAAhw/4CDSQZLAZF8/s640/DSCF0896.JPG"&gt;odhaczyłem w podbieraku&lt;/a&gt; .Zestaw na swoje miejsce&amp;nbsp; a tu&amp;nbsp; kur… zapomniałem maty ! Trzeba sobie radzić pokrowiec po stojaku przykryłem workiem do warzenia i jest mata jak się patrzy.Na szczęście zauważyłem jej brak bo za chwile miała się przydać.Przydała się ale &lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S8RevnoyBJI/AAAAAAAAAh4/TooVbai8uS4/s640/DSCF0895.JPG"&gt;rekordów nie zrobiłem&lt;/a&gt; ale dla miejscowych zrobiłem&amp;nbsp; hi hi hi bo dla nich dwa to dużo a ja łowiłem monstra.Jak na pierwszą zasiadkę jest super.Trochę się rozgrzałem tymi holami w przenośni i dosłownie do leje dalej do tego wiatr przed 18 zaczynam się pakować troszkę zmarznięty tale&amp;nbsp; bardzo szczęśliwy.To moja pierwsza zasiadka od blisko 5 mieś nie łowiłem . W domu byłem na ok. 19 i zaczęło się wielkie suszenie. Porozkładałem wszystko w sypialni z czego moja kobita nie była szczęśliwa.W sumie to się zastanawiam skąd ona bierze tą cierpliwość ale to osobny temat .Na koniec chciał bym podziękować częściowym sponsorom za sprzęt ,jest super naprawdę&amp;nbsp; bardzo dziękuje i a wiedza zdobyta od jednych z najlepszych karpiarzy&amp;nbsp; już zaczyna procentować ale wam podziękuje wynikami.&lt;br /&gt;S.Sikora&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6610035667945279586?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6610035667945279586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/04/pierwsza-zasiadka-11-04-2010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6610035667945279586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6610035667945279586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/04/pierwsza-zasiadka-11-04-2010.html' title='Pierwsza zasiadka 11-04-2010'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S8MKc2AlBuI/AAAAAAAAAhI/lRa4dvlFBug/s72-c/szymek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-3917682819830258159</id><published>2010-04-02T13:40:00.000+02:00</published><updated>2010-04-02T13:40:17.486+02:00</updated><title type='text'>Wielkanoc</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S7XXWKdx7tI/AAAAAAAAAeo/mn6S7O-FUBE/s1600/%C5%9Bwieta.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="174" src="http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S7XXWKdx7tI/AAAAAAAAAeo/mn6S7O-FUBE/s200/%C5%9Bwieta.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, &lt;br /&gt;składamy  najserdeczniejsze życzenia: &lt;br /&gt;dużo zdrowia, radości, smacznego jajka,  mokrego dyngusa, &lt;br /&gt;mnóstwo wiosennego optymizmu&lt;br /&gt;oraz samych  sukcesów &lt;br /&gt;składa SG Karp Team&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-3917682819830258159?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/3917682819830258159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/04/wielkanoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/3917682819830258159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/3917682819830258159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/04/wielkanoc.html' title='Wielkanoc'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S7XXWKdx7tI/AAAAAAAAAeo/mn6S7O-FUBE/s72-c/%C5%9Bwieta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-794051723949820429</id><published>2010-03-24T19:22:00.004+01:00</published><updated>2010-03-25T11:40:07.515+01:00</updated><title type='text'>Równonoc wiosenna</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S6e3oaw2C8I/AAAAAAAAAW0/yJ8HG8z1NSs/s1600/DSCF0689.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://lh3.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S6e3oaw2C8I/AAAAAAAAAW0/yJ8HG8z1NSs/s200/DSCF0689.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; Jak wiemy nasz kraj niegdyś zamieszkiwali Słowianie. Słowianie wierzyli w bóstwa nie będę tu przytaczał całego panteonu, generalnie każde bóstwo czy demon miał władze nad żywiołem czy to zjawiskiem przyrodniczym. Tak Marzenna jest boginią śmierci i zimy. Jak wspomniałem Słowianie wierzyli w siły przyrody i dzień równonocy czy to wiosennej czy którejkolwiek innej był dla nich magiczny, palili ogniska czy to odprawiali inne obrzędy by przypodobać się bogom Stąd pochodzi wiele tradycji które na przestrzeni dziejów przejął kościół. Dlaczego ja to pisze na blogu karpiowym? Dobre pytanie, &amp;nbsp;otóż widze pewne podobieństwa Słowian do karpiarzy przynajmniej nie których karpiarzy. Otóż Słowianie żyli prosto, rytm ich życia wyznaczała przyroda. To ona mówiła im o porze siewu i zbioru i wielu innych związanych z życiem codziennym rzeczach. Tak prawdziwemu karpiarzowi przyroda wskazuje miejsce i sposób łowienia, nie jestem jakimś guru profesorem &amp;nbsp;i nie będę się rozpisywał na ten temat. Do rzeczy. W sobotę po pracy pomyślałem: ,,pogoda jest zajefajna do tego jutro niedziela trzeba się wybrać nawodę!" Dobra - postanowione. I tak się cieszyłem do chwili w której moja kobita oznajmili, że tysz ma wolną niedziele . Że rzadko się zdarzą że pokrywają nam się weekendy do tego była zima wiec każdy wie jak wyglądają wspólne weekendy w domu, kiedyś nie wierzyłem ale teraz już wiem że i to może się facetowi znudzić. Błyskotliwie zaproponowałem spacer w niedzielne południe. Jak się ucieszyła, ale jak dodałem, że pojedziemy nad wode na łono natury to zaczęła coś o błocie i tak dalej i jakoś jej przeszło samo. Wieczorem zadzwonili znajomi z pytaniem co robimy jutro bo super pogoda i cza się ruszyć, ja oznajmiłem, że idę na spacer ze swoją kobitą i odpdają kina ,sauny ,kręgle i inne zimowe atrakcje, po chwili usłyszałem ,,idziemy z wami’’ Po kilku zdaniach w gre wchodził już grill, ale na to się nie zgodziłem powiedziałem że rozpalimy ognicho i utopimy marzanne i zakończymy zimę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; Wstałem jak na niedzielę wyjątkowo w środku nocy czyli o 7. Zacząłem się kręcić po mieszkaniu, ładować baterie do aparatu i ogólnie ogarnęło mnie uczucie jak przed zasiadką Musiałem czekać do 12 bo o tej się umówiliśmy ze znajomymi. Dobra jade już na żwirownie troche się martwie bo to dzika żwirownia i naprawde ciężko tam dotrzeć, znaczy ja se poradze ale reszta? Jestem na miejscu wyskakuje z auta jak oparzony, muszę sprawdzić czy dadzą rade przeleź czy strumień oplatający żwirownie nie jest za wysoki. Jest dobrze - dadzą rade. Z założenia miał to być spacer ale wyszło na to że to będzie jakiś piknik ,dla mnie liczy się tylko jedno - woda. Po przejściu strumyka jest wałek wysoki na około jeden metr - stromy ale iść po jego szczycie z siatką w ręce to błahostka w porównaniu do targania namiotów, pontonów i innych klamotów. Dalej jest już ścieżka przez krzaki wzdłuż brzegu ogólnie do naszej miejscówki jest około 500m. Ustaliliśmy, że dalej nie idziemy (oni ustalili bo chyba się zmęczyli )i ognisko będzie na łączce tuż obok wody.Zostawiłem siatkę poleciałem na nasze ukochane stanowisko i... szok! Drzewko i trzciny które nas chroniły od wiatru jesienią, wycięte. Pogłębiarka na naszych górkach, do tego właściciel wbił tabliczkę, że nie wolno ryb łowić. Szybko sobie przypomniałem, że w tamtym roku coś mówił o tym, że zabroni. W momocie gdy to mówił Paweł wyjął karpia i po chwili go wypuścił. On to widząc powiedział, że my zawsze będziemy mogli tam łowić. Teraz liczę że nie zapomniał. Wracając do niedzieli. Zrobiłem kilka fotek woda była podniesiona, na środku lód. Gapiłem się tak na wodę i wszystko co ją otacza do póki nie usłyszałem wołania „Sikor!, Sikor!” Wiadomo chodziło o rozpalenie ogniska i zastruganie patyków na kiełbasę. Po dwóch godzinach przyszli jeszcze inni znajomi i siedzieliśmy do 20 w miłym towarzystwie. Tak mineła moja pierwsza niedziela nad wodą w tym roku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;S,Sikora&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-794051723949820429?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/PierwszyDzienWiosny#slideshow/' title='Równonoc wiosenna'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/794051723949820429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/03/rownonoc-wiosenna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/794051723949820429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/794051723949820429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/03/rownonoc-wiosenna.html' title='Równonoc wiosenna'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/_YGDT_B7ejUk/S6e3oaw2C8I/AAAAAAAAAW0/yJ8HG8z1NSs/s72-c/DSCF0689.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-6195178756632185988</id><published>2010-03-09T19:04:00.004+01:00</published><updated>2010-03-26T10:57:40.524+01:00</updated><title type='text'>Carp Hanter Team</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S5aMhgVBIeI/AAAAAAAAARs/yihBf5Cv4SM/s1600-h/karp+hanter+team.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="130" src="http://4.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S5aMhgVBIeI/AAAAAAAAARs/yihBf5Cv4SM/s200/karp+hanter+team.gif" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy przyjemność poinformować Państwa o nowo powstałej stronie o tematyce karpiowej oraz założeniu nowego teamu o nazwie Carp Hunter Team. Team został założony dnia 06.02.2010 przez kilku fanatyków łowienia Cyprinusów. W skład teamu wchodzą: Krzysztof Rzeszotko, Adam Nather, Hubert Pilszak, Adam Brzoza, Janusz Łyska, Darek Łyska, Krzysztof Szcześniak, Wojciech Pluciński, Marcin Orwat. Zapraszamy wszystkich chętnych do odwiedzania naszej strony i budowania jej razem z nami. A oto adres pod którym nas znajdziecie&lt;a href="http://www.carphunterteam.pl/"&gt; http://www.carphunterteam.pl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-6195178756632185988?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/6195178756632185988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/03/carp-hanter-team.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6195178756632185988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/6195178756632185988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/03/carp-hanter-team.html' title='Carp Hanter Team'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S5aMhgVBIeI/AAAAAAAAARs/yihBf5Cv4SM/s72-c/karp+hanter+team.gif' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-1671834761709394114</id><published>2010-02-28T11:42:00.011+01:00</published><updated>2010-03-26T10:59:06.279+01:00</updated><title type='text'>Kto to jest Karpiarz?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś mnie naszło To znaczy czytałem ostatnio na portalu wypowiedzi na temat kiedy się jest karpiarzem co to znaczy karpiarz Wypowiedzi wszystkie świetne ambitne ale ,ja zawsze mam ale Może zacznijmy od tego co to znaczy karpiarz wiec dowiadujemy się od czołowych postaci i nie tylko ,że miano karpiarza ma osoba łowiąca ryby zgodnie z kodeksem etycznym szanująca matke nature . Trudno się z tym nie zgodzić ale to dalej wędkarz nie karpiarz czytam dalej ktoś wymienia punkty i jak masz większość to jesteś karpiarzem hym …czyli mamy ankiete co prawda nasyconą humorem ale ankiete jedziemy dalej jakiś miły kolega pisze nam o ciemnej stronie karpiarstwa o męczeniu karpi holami fotkami itd. Ale sympatyczny kolega nie napisał że karpiarz oprócz tego że katuje (według niego ) rybe to jeszcze po złowieniu ją ogląda i smaruje odkaża wszystkie rany przecier nawet zastrzyk boli ale jest potrzebny .Teraz może ja napisze kto to jest karpiarz i czym się różni od wędkarza bo niektórzy wędkarze idą na szkółkę do jakiegoś medialno-karpiarskiego guru i są karpiarzami Hahah a guru jest guru bo zorganizował kilka imprez albo napisał książke czy nagrał film o których można przeczytać na blogu karpiczki Są jeszcze tacy co kupią sprzęt naprawde drogi sprzęt i wszyscy myślą że są karpiarzami Nic bardziej mylnego bo miałem okazje spotkać takiego pana na łowisku! Przyjechałem widze sąsiada to się witam i wracam rozłożyć patyki Po całym rozkładaniu sprzętu podchodze do sąsiada pytam jak brania itd. Ów pan mi mówi że jest na łowisku od 2 dni i coś tam złowił ale rano się składa.Ja przyjechałem wieczorem Jest lato wiec jasno do późna.Pan podszedł,zobaczył moje wędki i się zaczęło Mianowicie pan miał na stojaku kilkanaście tyś zł,wiec stwierdził ze jest mega karpiarzem .Zaczął mnie pouczać mówić mi o sprzęcie o łowieniu o tajnikach karpiarstwa generalnie guru po kilku godzinach słuchania wywodów mam branie hym pewnie przypadek pan mówi że zmęczony i poszedł spać do przyczepy kempingowej miał centralki i inne bajery których ja wtedy nie posiadałem mało tego zepsuł mi się sygnalizator.Do domu daleko cza se radzić. Postanowiłem rozłożyć karimatę obok wędek i spać z jednym okiem zamkniętym a drugim pilnować kijka. Ramo pan wstał i pyta jak tam ja miałem już dwie ładne foty.Pan posmutniał bo na jego cztery wędki nie było brania Powiedział ze rano jedzie to jedzie.Zaczął się składać. Szok złożył wszystko na koniec wyciągnął z worka karpiowego karpika 4 kilo i go zabili wsadził do swojego land rovera czy czegoś w tym stylu. Ja w tym momencie miałem kolejne branie I według kogoś kto widział to z boku a nie widział karpia który dostał w pałe to oboje jesteśmy karpiarzami Da mnie karpiarz to ten kawał kozaka który nie wie co to zimno, głód, sen, pragnienie !On wie tylko jak łowić i wypuszczać karpie . Karpie łowi przede wszystkim jego inteligencja i wiedza a sprzęt jest tylko następstwem dwóch powyżej Dużo było gadki o kodeksie etycznym Kodeks etyczny jest na stale wyryty w sercu karciarza. Na żadnej szkółce się tego nie można nauczyć bo to jakby uczyć oddychać ! Podsumowując karpiarz to gość z jajami ogromnymi jajami który jest fachowcem w tym co robi a robi wszystko profesjonalnie i z minuty na minute jest coraz lepszy Potrafi się bezgranicznie poświecić nie zważając na nic !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;S.Sikora &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-1671834761709394114?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/1671834761709394114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/kto-to-jest-karpiarz.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1671834761709394114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1671834761709394114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/kto-to-jest-karpiarz.html' title='Kto to jest Karpiarz?'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-8818992374515115980</id><published>2010-02-17T20:34:00.019+01:00</published><updated>2010-03-09T14:58:33.586+01:00</updated><title type='text'>Wigilijna akcja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W grudniu postanowiliśmy uratować kilka wigilijnych karpików od wiadomego losu a tym samym dorybić nasze łowisko. Pomysł wydał się dobry ze względu na to  że nasza żwirownia nie należy do PZW ani żadnej innej tego typu ,,organizacji'' wiec nie był nigdy zarybiany , jedynie okoliczni karpiarze wpuścili kilka sztuk z Wisły ale to na15ha zbiornik mało . Więc tuż po świętach wpuściliśmy przez wybitą w lodzie dziure 9karpi i 2 amury. Ryby w przedziale wagowym od 3 do 4,5kg (nie udało się kupić większych )Teraz mamy nadzieje że je kiedyś jeszcze spotkamy podczas naszych zasiadek na ulubionej żwirowni &lt;a href="http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/DziewiecKarpiDwaAmury#slideshow/"&gt;przeglądaj foty&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-8818992374515115980?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='related' href='http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/DziewiecKarpiDwaAmury#slideshow/' title='Wigilijna akcja'/><link rel='enclosure' type='' href='http://picasaweb.google.com/sgkarpteam/DziewiecKarpiDwaAmury#slideshow/' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/8818992374515115980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/w-grudniu-postanowilismy-uratowac-kilka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8818992374515115980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/8818992374515115980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/w-grudniu-postanowilismy-uratowac-kilka.html' title='Wigilijna akcja'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-1848968895256150694</id><published>2010-02-17T20:33:00.003+01:00</published><updated>2010-03-09T14:58:57.298+01:00</updated><title type='text'>Z powierzchni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;img id="movie_1528503" src="http://www.onet.pl/_mv/JpkInQ5X36.1.jpeg" style="height: 340px; width: 450px;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawa metoda połowu.Daje mnóstwo emocji wymaga dużego skupienia i zachowania maksymalne ciszy a przy tym jest bardzo widowiskowa&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-1848968895256150694?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/1848968895256150694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/z-powierzchni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1848968895256150694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1848968895256150694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/z-powierzchni.html' title='Z powierzchni'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-5137556045899843306</id><published>2010-02-17T20:31:00.005+01:00</published><updated>2010-03-09T15:00:35.571+01:00</updated><title type='text'>Polska Federacja Wedkarstwa Karpiowego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;W dniach 14-15. 11.2009.odbył się zjazd założycielski&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a class="ge_a" href="http://www.pfwk.pl/forum/index.php?sid=754bdb0c2c6c75d405dcfb2460bda8a3" target="" title=""&gt;Polskiej Federaci Wędkarstwa Karpiowego &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na zebraniu został uzgodniony statut, regulamin etyczny i został powołany zarząd.Zebranie przebiegło w milej atmosferze szybko i sprawnie z czego wszyscy byli zadowoleni&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sposoby finansowania sie naszej federaci i wszystkie cele są w statucie sprawdź bo warto poświecić chwilkę i zapoznać się ze &lt;a class="ge_a" href="http://www.pfwk.pl/forum/viewtopic.php?t=104" target="" title=""&gt;statutem&lt;/a&gt; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/78.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mnie niema bo robiłem tą fote :(&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-5137556045899843306?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/5137556045899843306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/polska-federacja-wedkarstwa-karpiowego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5137556045899843306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5137556045899843306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/polska-federacja-wedkarstwa-karpiowego.html' title='Polska Federacja Wedkarstwa Karpiowego'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-1620140287097588055</id><published>2010-02-17T20:29:00.002+01:00</published><updated>2010-02-17T20:29:43.319+01:00</updated><title type='text'>Październikowa zasiadka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2393.jpg" /&gt; 9-tego października złowiłem pełnołuskiego karpia połakomił się na owocową kulkę.zasiadka trwała 3 godziny.Nie był duży ale bardzo cieszył.&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2403.jpg" /&gt;&amp;nbsp; Podczas zimniejszej pory roku nawet nieduży cyprinus może dostarczyć wiele radości.Nie odkładajmy karpiówek na bok.Choć zbliża się zima warto jeszcze zaglądać na zbiorniki póki wody nie skuje lód.nawet nie zbyt obfite nęcenie może przynieść pożądany efekt.Rok temu w październiku brały większe cyprinusy&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/p1010066.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; wszystkie karpie wróciły do swego naturalnego środowiska.pozdrawiam Tomek &lt;i&gt;catch &amp;amp; release&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2407.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2390.jpg" /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-1620140287097588055?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/1620140287097588055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/pazdziernikowa-zasiadka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1620140287097588055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/1620140287097588055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/pazdziernikowa-zasiadka.html' title='Październikowa zasiadka'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-5920301926443474106</id><published>2010-02-17T20:28:00.000+01:00</published><updated>2010-02-17T20:28:09.348+01:00</updated><title type='text'>Zasiadka 25-09 do 26-09</title><content type='html'>Przyjechaliśmy na łowisko wieczorem wiec nęciłem z PVA bo było ciemno.Brały małe karpie jak się dowiedziałem od już łowiących więc założyłem kulkę 28mm.Mimo ogólnego hałasu jaki panował na łowisku (ktoś urządził sobie imprezke do 3 potem przyszedł ''karpiarz-drwal'' i wycinał drzewa o 4 rano tuż koło mnie )udało sie złowić 3 karpie &amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscf0396.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscf0401.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscf0405.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;trzeciego dałem wyciągnąć Ance &amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscf0412.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;okazał się ostatni .Jak zawsze wszystkie ryby wróciły do wody !&amp;nbsp;&lt;img alt="hehe" border="0" src="http://blog.onet.pl/_d/emot/hehe.gif" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-5920301926443474106?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/5920301926443474106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/zasiadka-25-09-do-26-09.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5920301926443474106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5920301926443474106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/zasiadka-25-09-do-26-09.html' title='Zasiadka 25-09 do 26-09'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-5131340364230678373</id><published>2010-02-17T20:26:00.000+01:00</published><updated>2010-02-17T20:26:08.101+01:00</updated><title type='text'>Zaśadka 18-09 do 19-09</title><content type='html'>Ogólnie brań nie było dużo Ja wyciągnąłem dwa karpiki i tyle&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscf0363.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&amp;nbsp;drugi troszkę większy&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscf0364.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; oba wróciły do wody&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-5131340364230678373?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/5131340364230678373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/zasadka-18-09-do-19-09.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5131340364230678373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/5131340364230678373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/zasadka-18-09-do-19-09.html' title='Zaśadka 18-09 do 19-09'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-7118027671949687763</id><published>2010-02-17T20:24:00.000+01:00</published><updated>2010-02-17T20:24:21.138+01:00</updated><title type='text'>Kolejny wyjazd do sącza</title><content type='html'>&amp;nbsp; Witam &lt;br /&gt;Na łowisko dotarliśmy w piątek wieczór &lt;br /&gt;po rozłożeniu sprzętu i zanęceniu poleciały zestawy Potem była chwila przerwy &lt;br /&gt;i SIĘ ZACZĘŁO&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscngggg0638.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscgrgrbn0650.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscggergn0641.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;Rano przyjechały nasze kobiety,sprawdzic jak nam idzie &lt;br /&gt;a szło nam nieźle &amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0666.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;nawet wieczorem Anka złowiła karpika &amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0629.jpg" /&gt; &lt;br /&gt;ogólnie ryb było znacznie więcej wybraliśmy losowo zdjęcia &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0668.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0579.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2354.jpg" /&gt;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2358.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0673.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;ten był ostatni wziął przed samym końcem  &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn2362.jpg" /&gt; oczywiście wszystkie wrócily do wody !!!NO KILL&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-7118027671949687763?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/7118027671949687763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/kolejny-wyjazd-do-sacza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7118027671949687763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/7118027671949687763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/kolejny-wyjazd-do-sacza.html' title='Kolejny wyjazd do sącza'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-361332540196527010.post-2800154962962303141</id><published>2010-02-17T20:21:00.001+01:00</published><updated>2010-02-17T20:22:41.742+01:00</updated><title type='text'>Wyjazd do starego sącza(18.09-19.09</title><content type='html'>&lt;div style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;To łowisko(no kill) polecamy wszystkim&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0451.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Paweł z Tomkiem byli na łowisku w starym sączu o to efekty &amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0414.jpg" /&gt; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0411.jpg" /&gt; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0429.jpg" /&gt; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0431.jpg" /&gt; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0434.jpg" /&gt; &lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0435.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;wszystkie ryby oczywiście&amp;nbsp; wróciły do wody&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;img alt="" border="0" src="http://republika.pl/blog_cw_4669111/7079800/tr/dscn0437.jpg" /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/361332540196527010-2800154962962303141?l=sgkarpteam.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/feeds/2800154962962303141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/to-owiskono-kill-polecamy-wszystkim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/2800154962962303141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/361332540196527010/posts/default/2800154962962303141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sgkarpteam.blogspot.com/2010/02/to-owiskono-kill-polecamy-wszystkim.html' title='Wyjazd do starego sącza(18.09-19.09'/><author><name>SG Karp Team</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09978854323191983518</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/_YGDT_B7ejUk/S6pcwaPDlaI/AAAAAAAAAbE/s_xT0GGQ_mg/S220/sg-logo-small.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
